Moodie Foodie – uwaga, konserwy atakują!

0
334

Europejczycy bardzo często wyśmiewają Azjatów oraz wszystko, co związane z ich tradycyjną, przyzwyczajeniami i tak dalej, i tak dalej. Nie będę wnikał w to, czy pochwalacie takie zachowanie, czy też nie. Chcę jednak powiedzieć, że – moim zdaniem – tylko nasi skośnoocy przyjaciele mogli stworzyć tak zwariowaną układankę jak Moodie Foodie.

Gry match-3 już od dawna mnie nie zaskakują, dlatego też nie spodziewałem się po Moodie Foodie czegoś oszałamiającego. Przyznam bez bicia, że wydawało mi się, iż w świecie łamigłówek nie można stworzyć nic pomysłowego. Na szczęście, Azjaci po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczyli i udowodnili, że nie bez powodu uznaje się ich za pokręconych (ale w taki dobry sposób).

moodie

Wirtualna kraina stworzona na potrzeby Moodie Foodie jest pełna kolorowych i dość dziwnych elementów. Mamy tutaj domki zbudowane ze słodyczy i owoców oraz całą masę stworków, które nie są żadnymi tam zombiakami czy kosmitami, lecz najprawdziwszymi w świecie… warzywami i puszkami konserwowymi.

Jak to w match-3, głównym zadaniem gracza w opisywanej produkcji jest łączenie kolorowych symboli znajdujących się na planszy rozgrywki. Prawidłowe łączenie to takie, które składa się z co najmniej trzech jednakowych części, choć – co dość oczywiste – lepiej starać się o bardziej rozbudowane kombinacje.

W każdej planszy w Moodie Foodie stoi przed nami ten sam cel – pokonać wszystkich wrogów i dostać się do ich zamczyska. Po stronie dobra walczymy zazwyczaj z wybranym stworkiem należącym do innego gracza. Warto przy tym wspomnieć, że oponentów pokonujemy nie przy pomocy jednego czy dwóch, lecz nieco większej liczby sojuszników.

moodie1

Ukończenie przez nas pojedynczego wyzwania to okazja do zdobycia nowych bohaterów oraz pewnej sumki złotych monet. Te ostatnie są środkiem płatniczym i przydają się, gdy chcemy potrenować jakiegoś potworka, natomiast co do jaj z zupełnie „świeżymi” pomocnikami… warto je zbierać i kolekcjonować, by prędzej czy później stworzyć naprawdę wyjątkową ekipę do walki ze złem.

Moodie Foodie pozwala nam również na grę w trybie Multiplayer. Sporą zaletą jest fakt, iż sami możemy tworzyć serwer albo też dołączyć do już istniejącego. Niestety, nie jesteśmy w stanie korzystać z uroków produkcji bez jakiegokolwiek limitu. Dlaczego? Występuje tutaj coś takiego jak stamina, czyli energia, bez której pozostaje nam czekać na regenerację albo wygrzebywać grosiaki z portfela.