Monument Valley – księżniczka wśród cudów architektury

1
543

Przeczytałem ostatnio bardzo ciekawą rzecz. Autorzy Monument Valley udostępnili dane, z których wynika, że dziewięćdziesiąt pięć procent ludzi grających w ich produkcję w ogóle za nią nie zapłaciła. Wiecie co zrobiłem chwilę później? Pobrałem tę grę (z Google Play, oczywiście) i postanowiłem sprawdzić, czy rzeczywiście warta jest tych piętnastu złotych. Wierzcie lub nie, ale zakochałem się od pierwszego wejrzenia.

Najważniejszą postacią gry jest księżniczka. Nie wydaje ona jakichkolwiek dźwięków, a na jej głowie nie widnieją błyskotki, a nadzwyczajny w świecie kapelusz. Biały strój bohaterki sprawia, iż wygląda ona bardziej jak zwykła dziewczynka ze szkoły magii, a nie córka króla. Nie to jednak jest w tym przypadku ważne. Bo do czego jak do czego, ale w Monument Valley do wyglądu nie można w ogóle się przyczepić.

mon

Mając do czynienia z produkcją studia Ustwo po raz pierwszy, człowiek czuje w sobie jednocześnie i strach przed nieznanym, i niespotykany dotąd zachwyt. Bo choć gierka jest dość tajemnicza i w przeciwieństwie do swoich konkurentek nie daje nam fabuły na tacy, nie można oderwać od niej wzroku. Plansze natomiast chce się ukończyć niby jak najszybciej, ale niby nie. W końcu rychłe przejście gry oznacza brak dostępnej rozgrywki, a tego w tym przypadku na pewno nie będziecie chcieli doświadczyć.

Każdy level w Monument Valley daje nam okazję do odkrycia innego mobilnego budynku. Naszym celem jest umożliwienie bohaterce dotarcia do określonego punktu. Wiąże się to z tym, że musimy wprawiać w ruch niektóre elementy wyświetlanych cudów architektonicznych, co na pozór wydaje się łatwe, ale w rzeczywistości wymaga od nas sprawnie myślącej głowy.

mon1

W trakcie rozgrywki poznajemy historię księżniczki, a nasze działania nabierają sensu. Nie chcę zdradzić Wam za dużo, dlatego powiem tylko tyle – jestem przekonany, że na końcu będziecie zawiedzeni. Dlaczego? Bo w Monument Valley zabawa kończy się po około godzinie. Szczerze mówiąc, jak dla mnie to trochę zbyt szybko. Szczególnie, iż ta gierka – jak żadna inna – kompletnie zabija nasze poczucie czasu.

Zastanawiacie się, czy warto pobrać apkę z tego wpisu? Mam nadzieję, że już nie. Naprawdę piętnaście złotych to cena zdecydowanie warta rozgrywki oferowanej w Monument Valley. Szkoda tylko, że istnieje w niej funkcja dokupowania dodatkowych plansz, a więc za jedną kwotę nie otrzymujemy w pełni kompletnego produktu.