Monkey World – witaj, najgorsza platformówko świata!

0
376

Gra Monkey World pojawiła się w zasięgu mojego wzroku dość przypadkowo. I nie dziwię się, bo jestem w stu procentach przekonany, że nikt o zdrowych zmysłach i dobrym guście nie mógłby polecić mi tej produkcji. Jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego tak sądzę, zapoznajcie się z treścią tego wpisu. Ostrzegam jednak, iż nie odpowiadam za wszelkie Wasze problemy ze wzrokiem.

Według tego, co jest napisane w Google Play, Monkey World to platformówka, która została stworzona na bazie starych, sprawdzonych pomysłów znanych z kultowych gier takich jak chociażby Super Mario Bros. Z tego, co udało mi się zorientować, opis dostępny w sklepie nie odbiega od rzeczywistości. Komentarze użytkowników – niestety – także są zgodne z prawdą.

Po uruchomieniu gry naszym oczom ukazuje się menu główne. Składa się ono z trzech kwadratowych przycisków oraz kolorowego obrazka w tle, które wygląda jak zrobione w najprostszym programie graficznym. Nie dość, że wspomniane przeze mnie guziki prezentują się fatalnie, to jeszcze na dodatek nie uraczono nas jakąkolwiek oprawą dźwiękową. „Czy to jakiś żart?” – pytałem sam siebie, trzymając w ręku smartfon z włączoną apką Monkey World.

Jak wskazuje na to sama nazwa, Monkey World opowiada nam o pewnej małpce. Nie wiemy, jak dokładnie ma na imię oraz czym w ogóle się zajmuje poza jedzeniem bananów. Po prostu nosi czapkę na bakier i  to musi nam wystarczyć.  Dla najbardziej wymagających nie przygotowano jakiejkolwiek fabuły. Z samej rozgrywki wynika tylko tyle, że największymi wrogami wspomnianego zwierzaka są… żółwie.

W każdej planszy chodzi o to, by dotrzeć do mety. Po drodze zbieramy pieniążki oraz grzybki, co faktycznie budzi wspomnienia z platformówki o dwóch zwariowanych, wąsatych hydraulikach. Niestety, to jedyna pozytywna rzecz w tej grze. Szkoda, że w ogóle takie powstają i zabierają nam wolny czas.

Zabawa w Monkey World podzielona jest na dwa tryby. O ile ten standardowy parę razy mi się włączył, Challenge Mode w ogóle nie reagował na moje ruchy. Co jeszcze ciekawsze, za każdym razem, gdy gra mi się zawieszała… po paru sekundach moim oczom ukazywało się okienko zachęcające mnie do ocenienia apki. Parę razy po prostu je zignorowałem. W końcu jednak powiedziałem „dość” i dałem platformówce zasłużoną jedną gwiazdkę!