Mold on Pizza – pleśń atakuje!

0
418

Zjedliście już obiad? To dobrze się składa, bo prawdopodobnie nic innego już dziś do ust nie włożycie. Dlaczego? Bo po przeczytaniu wpisu o grze mobilnej Mold on Pizza – a tym bardziej po jej wypróbowaniu – człowiek traci apetyt. Nie oznacza to jednak wcale, że nie warto zaprzątać sobie tą produkcją głowy. Zresztą, co tu dużo pisać, za chwilę sami się przekonacie, że mam rację.

Bohater gry wymieniony jest w jej nazwie. I nie mowa tu o panu Pizzy, lecz… pleśni. Oczywiście, ta na potrzeby apki została spersonifikowana dzięki czemu posiada usta, oczy, a także potrafi chodzić i atakować swoich wrogów. Choć zielonkawy osad na jedzeniu raczej nie jest traktowany jako coś pozytywnego, w tym przypadku to jemu pomagamy w realizacji zadania.

tesc

Celem w Mold on Pizza jest opanowanie pizzy. Poprzez „opanowanie” mam tu – rzecz jasna – na myśli obłożenie jej śmierdzącą i niebezpieczną pleśnią. W jaki sposób wykonujemy powierzone nam zadanie? Podobnie jak w grach obronnych, czyli niszcząc bazy przeciwników i dostając się do samego końca prawej części ekranu.

Poziomy w grze usytuowane są na włoskim przysmaku z żółtym serem i pieczarkami, jednak nie zawsze dokładnie w tym samym miejscu. Niekiedy przychodzi nam odwiedzić krainę oliwek, a czasem innych składników. Mapa dostępnych leveli, jaka wyświetla nam się po uruchomieniu produkcji, najlepiej ukazuje nam to, czego możemy się spodziewać w najbliższej dla nas planszy albo tej, z jaką będziemy mieli do czynienia nieco później.

Jak to z pleśnią bywa, aby mogła się rozrastać, potrzebujemy wilgoci. Tę – jak wiadomo – zapewniają nam kropelki wody. I właśnie od tego, ile ich posiadamy, zależy czy będziemy mogli przeciwko wrogom postawić pięciu, czy dwudziestu wojowników. Wykorzystana przez nas „mokra broń” co kilka sekund regeneruje się automatycznie, ale możecie mi wierzyć, iż jest to raczej mało pocieszające.

tesc1

Mold on Pizza chodzi o ukończenie poziomu w jak najkrótszym czasie. Im szybciej udaje nam zrealizować cel, tym więcej gwiazdek dostajemy. Tradycyjnie już, najmniej otrzymać można jedną, a najwięcej – trzy.

Poza wspomnianymi już kropelkami w Mold on Pizza walutą są także… plasterki ogórka. Dzięki nim możemy kupić sobie, między innymi, kilka rodzajów pleśniowych ludzików bądź też zdecydować się na kupno dodatkowych baniaków z wodą. Wybór należy do nas, jednak trzeba liczyć się z tym, że na poważniejsze zakupy trzeba sporej ilości warzywek, a te – niestety – zdobywamy tylko na dwa sposoby: albo za prawdziwą kasę, albo regularne logowanie się do gry.