Modern Conflict 2 – wojska dowodzone przez dynię

0
354

Gra strategiczna Modern Conflict 2 przekuła moją uwagę halloweenowym logotypem. Jako że człowiek rzadko ma okazję pograć sobie w produkcję o wojnie, gdzie nie jest trudno spotkać nietoperze czy dynie, nie musiałem zbyt długo zastanawiać się, czy rzeczywiście chcę wypróbować wspomniany tytuł. Niestety, zbyt wiele przerażających, horrorowych (jejku, tego słowa nie ma w słowniku, a przecież tak dobrze brzmi!) elementów nie udało mi się w nim znaleźć. To jednak nie będzie miało większego wpływu na moją ocenę.

Jako że Halloween zbliża się wielkimi krokami, a na Zachodzie jest to dosyć popularne święto, wielu producentów gier stara się wypuszczać różnego rodzaju dodatki z tej okazji. Zapewne właśnie dlatego w Modern Conflict 2 zmieniono standardowe logo. Oczywiście, nie jestem na tyle naiwny, by sądzić, że w grze wojennej faktycznie można umieścić dobrze wplecione w tło nietoperze czy inne tego typu stworki. Warto jednak wspomnieć, że w opisywanej gierce pozwolono nam ustawić w avatarze dynię, a flagę amerykańską zmodyfikować na tyle, by miała pomarańczowy kolor i wiele czarnych elementów. Nie to jednak jest w tym przypadku najważniejsze i nie dlatego postanowiłem Wam o tym tytule napisać.

Modern Conflict 2 to typowo strategiczna produkcja. Liczy się tutaj przede wszystkim nasze taktyczne podejście do sprawy, choć i szczęście niekiedy odgrywa dosyć istotną rolę. Jeśli chodzi o same zasady, nie należą one do trudnych do wytłumaczenia. Cała zabawa sprowadza się bowiem do zdobywania baz do momentu, w którym uda nam się zapanować nad całym konkretnym terenem.

Ogromną zaletą opisywanej gierki jest fakt, że możemy w niej sprawdzić się zarówno w trybie Single Player, jak i standardowym Multiplayerze. Z tym drugim – szczerze powiedziawszy – miałem spory problem. Bo choć mój internet śmiga jak należy i płacę za niego co miesiąc spore pieniądze, grze ewidentnie się nie spodobał i został uznany za „zbyt wolny”.

Na szczęście, trzy razy udało mi się stoczyć pojedynek z realnym graczem. I właśnie dlatego mogę napisać, że tryb wieloosobowy autorom Modern Conflict 2 bardzo się udał. Przeszkadzał mi jedynie fakt, że ludzie korzystający z mikropłatności mieli nade mną ogromną przewagę. Nie martwcie się jednak na zapas – takich osób jest naprawdę garstka.

W przypadku Single Playera gramy na jednej z kilkudziesięciu plansz osadzonych w miejscach o przeróżnych właściwościach. Pierwsze z nich teoretycznie są proste, ponieważ mamy w nich tylko kilka dostępnych baz. Później jest już dużo gorzej, co potwierdzam z czystym sumieniem.

Grafika w Modern Conflict 2 pozbawiona jest fajerwerków, ale nie sprawia wrażenia niedopracowanej. Na rynku strategii na pewno niczym szczególnym w tej kwestii wyróżniać się nie będzie, ale i tak powinna znaleźć swoich miłośników.