Mirrors of Albion – Dobra robota, Sherlocku!

0
784

Każdy miłośnik kryminałów jest na swój sposób niespełnionym detektywem. Mimo że ostatnio nic nie było w stanie oderwać mnie od kilku seriali opowiadających o tajemniczych zbrodniach, uruchomienie Mirrors of Albion sprawiło, iż zapomniałem o Sherlocku i jego kolegach po fachu. Jeżeli jesteście ciekawi, co tak ciekawego jest we wspomnianej grze, zachęcam do krótkiej wyprawy do Londynu.

Zgodnie z tym, co już napisałem, miejscem akcji w Mirrors of Albion jest stolica Wielkiej Brytanii. Nie nastawiajcie się jednak na jazdę London Eye, gdyż w tym przypadku nie ma mowy o mieście współczesnym, lecz osiemnasto- bądź dziewiętnastowiecznym. Dlaczego o tym piszę? Bo musicie wiedzieć, że nie będziecie mogli w rozwikłaniu zagadek korzystać z cudów techniki XXI wieku, natomiast wszystko będzie zależało tylko od Waszego zaangażowania i umiejętności.

her

Opisywana produkcja jest hidden objectem. Misje, które są w niej dostępne, wymagają od nas odszukiwania wirtualnych przedmiotów i zarabiania punktów doświadczenia. Gdyby nie fakt, że wszystko przeplata się z intrygującą fabułą, na pewno Mirrors of Albion nie zbierałby w internecie tak dobrych opinii.

Głównym bohaterem gry jest detektyw. Co raczej oczywiste, jego praca polega na dostrzeganiu tego, czego nie dostrzegło oko zwykłego policjanta. Żeby była jasność, specjalnie nie mówię tu o badaniu zbrodni, gdyż w Mirrors of Albion zdarzają się też, między innymi, tajemnicze zniknięcia osób oraz rzeczy.

Punkty doświadczenia oraz złote monety to dwa elementy rozgrywki, dla których (poza osobistą satysfakcją) staramy się należycie wypełniać swoje zadania. Dzięki EXP-owi możemy odwiedzać coraz to nowsze lokacje, natomiast gotówka w kieszeni umożliwia nam przede wszystkim kupowanie dodatków ułatwiających zabawę. Wśród tych ostatnich bardzo istotną rolę odgrywają klucze do konkretnych miejsc.

Chociaż zbytnio nie przepadam za zabawą polegają na szukaniu przedmiotów w wirtualnym świecie, muszę przyznać, że Mirrors of Albion zrobiło na mnie więcej niż pozytywne wrażenie. Ogromna ilość zagadek do rozwiązania oraz niecodzienny, mistyczny klimat sprawiają, iż ciężko się od tej produkcji oderwać. I co najważniejsze – działa ona nawet w trybie offline, co – moim zdaniem – jest bardzo pozytywną cechą.