MineKeeper: Build & Clash – RPG-ek w głębokiej kopalni

0
401

MineKeeper: Build & Clash to androidowa nowość, która łączy ze sobą cechy gier, które bardzo lubię. Po pierwsze, pozwala mi na rozwój wirtualnych bohaterów w iście RPG-owym stylu. I po drugie, mogę dzięki niej dokopać się pod ziemią do złóż ropy oraz złota i tym samym powiększyć swoje konto z mobilnymi pieniędzmi!

Nie będę ukrywał, że zakochałem się w MineKeeper: Build & Clash od samego początku. Nie było momentu, w którym owa gierka wydawałaby mi się nudna, nieudana i tak dalej. Uruchomiłem ją i bez słuchania tego, co przygotowano dla manie w tutorialu – ruszyłem na podbój kopalnianego świata. Co by nie mówić, jeszcze przede mną bardzo długa droga, ale widzę już gdzieś w oddali to ostateczne zwycięstwo.

legion

Gracz zarządza w MineKeeper: Build & Clash pracami odbywającymi się głęboko pod powierzchnią ziemi. Jego zadanie polega na bronieniu pracowników, którzy wydobywają surowce oraz ulepszaniu umiejętności wojowników, będących swego rodzaju ochroniarzami o nadprzyrodzonych zdolnościach.

Nasza wirtualna kopalnia podzielona jest na poziomy. Żeby uzyskać dostęp do nowego obszaru, musimy najpierw pokonać jednego lub kilku oponentów. Jakby tego było mało, niekiedy nieproszeni goście pojawiają się także w naszych miejscówkach i dopóki nie zrobimy z tym porządku, wydobycie chociażby jednej cząstki złota czy ropy nie będzie w ogóle możliwe.

legion1

Na samym początku mamy do dyspozycji w grze jedynie swego rodzaju Robin Hoodów. Po pewnym czasie stać nas również na zatrudnienie rycerzy z prawdziwego zdarzenia, później na czarodziejki i tak dalej. Jak zapewne się domyślacie, każda frakcja wraz ze zdobywanymi levelami ma szansę stać się jeszcze efektywniejsza. A wszystko to głównie za sprawą specjalnych itemów, które można albo kupić, albo zdobyć po wygranej walce.

Mikropłatności są w w MineKeeper: Build & Clash bardzo kuszące, ale nawet bez grosza przy duszy można sobie tutaj poradzić. Najważniejsza jest przede wszystkim cierpliwość, bo zdobycie piętnastu poziomów kopalni to nie sztuka. Sztuką jest „ogarnięcie” naszego dorobku.