Max Ammo – „kosmity”, szykujcie się na zagładę!

0
331

Nie wiem, jak długo kosmici będą jeszcze próbować przejąć kontrolę nad naszą planetą. Ich los nie jest mi całkowicie obojętny, ale – szczerze mówiąc – chciałbym, żeby ich inwazje trwały tyle, ile tylko będzie to możliwe. Dlaczego tak piszę? Bo to dzięki atakom obcych cywilizacji możemy grać w takie produkcje jak Max Ammo. A ta wyjątkowo mi się spodobała!

Bohaterem produkcji Max Ammo jest pewien rosły mężczyzna z tzw. „wąsem Wałęsy”. Możemy być pewni tylko tego, że jego celem jest zniszczenie obcych pałętających się po Ziemi, natomiast reszta została owiana tajemnicą. Czy będziemy mogli ją rozwikłać? Nie, nie i jeszcze raz nie. W grze liczy się tylko niszczenie rywali i niczym innym się nie przejmujemy.

Max Ammo w chwili obecnej oferuje cztery sektory do ukończenia, gdzie znajduje się łącznie około 40 misji. Niestety, początkowe wyzwania nie są żadnymi ambitnymi questami i można się z nimi uporać w ciągu paru chwil. Tym bardziej trudno zrozumieć fakt, iż tutorial trwa nie przez jedną czy dwie plansze, lecz znacznie dłużej. I tak naprawdę nie wnosi on zbyt wiele, bo i sama gierka do wyjątkowo skomplikowanych nie należy.

Opisywana apka należy do tych strzelanek, w których nie mamy pełnej kontroli nad bohaterem. Za pomocą gestów rysowanych na ekranie możemy przemieszczać się między wyznaczonymi miejscami, natomiast ataku dokonujemy, dotykając na wybranego oponenta. Innych możliwości nie ma, tak więc – jak widzicie – w tym przypadku można zapomnieć o eksploracji w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Jeżeli lubcie kombinować z ekwipunkiem, czyli zmieniać go, modyfikować i tak dalej, na pewno Max Ammo w tej kwestii Was nie zawiedzie. Co prawda, wirtualnych rzeczy nie ma tutaj wyjątkowo dużo, ale na podstawowe potrzeby powinno wystarczyć. Tym bardziej, że otrzymujemy do dyspozycji dział do craftingu, a tego typu zabawy dają nam przecież ogromne pole do popisu.

Nie można mieć większych zarzutów ani do grafiki zastosowanej w Max Ammo, ani do dźwięków, jakie towarzyszą rozgrywce. Wiele osób narzeka jednak na to, że nie możemy postrzelać sobie do kosmitów w trybie offline. Jeśli o mnie chodzi, także mam o to pretensje do autorów.