MagSorb – wciągaj gwiazdy i niszcz planety

0
558

Bohaterem produkcji MagSorb jest interesujący obiekt, a mianowicie… planeta. Nie chodzi tutaj jedynak tylko o obserwowanie ciała niebieskiego i podziwianie widoków gwiazd na niebie. Głównym zadaniem jest niszczenie wszystkich zagrażających nas elementów. A tych, wierzcie lub nie, jest w kosmosie cała masa!

Akcja gry od początku do końca rozgrywa się w dalekim Wszechświecie. Kierowana przez nas planeta z całą pewnością nie należy do Układu Słonecznego, gdyż nie przypominam sobie, by występowały w nim obiekty o jaskrawożółtej barwie. Nie zawracajmy sobie jednak tym głowy, bo astronomami nie jesteśmy i raczej już nimi nie zostaniemy.

moi

Sterowanie w MagSorb jest banalnie proste. Z racji tego, że bohaterem jest kosmiczny element, nie może on strzelać, a więc cała nasza rola sprowadza się do skręcania w prawo lub lewo. A wszystko to nie po to, by unikać wrogów, lecz aby ich niszczyć. Zapytacie pewnie: ale czym mamy to robić? Odpowiedź jest dość oczywista, ale raczej tylko dla miłośników nocnego nieba.

Wokół wirtualnej planety znajduje się specjalne pole. Stworzone ono zostało tak, aby mogło pomagać w zwalczaniu zagrożeń ze strony asteroid, planetoid oraz innych tego typu „galaktycznych bajerów”. Owa tarcza obiektu znajduje się cały czas i ani na chwilę nie przestaje działać. Nie oznacza to jednak, że nie mamy w MagSorb czego się bać.

moi1

Przede wszystkim warto wspomnieć o kulach, którymi strzelają nasi wrogowie. To właśnie one mogą sprawić, że planeta bardzo szybko przestanie istnieć. I – niestety – nie możemy sobie z nimi prawie w żaden sposób poradzić. Musimy po prostu albo zniszczyć oponenta, albo unikać „ciosów” zadawanych w naszą stronę.

Mimo że gierka z tego wpisu jest prosta, znalazło się w niej miejsce dla dwóch dodatków. Ranking wyników to raczej standard, więc nie ma o czym pisać. Jeżeli natomiast chodzi o nowych bohaterów, należy wspomnieć, iż jest ich kilku, a zdobycie każdego wymaga sporych poświęceń. Jakich? Pozwólcie, że owieję to tajemnicą i powiem jedynie, że… przyjdzie Wam stawiać kroki po pewnej wirtualnej planszy.