Mad Aces – hipster z jetpackiem rusza do akcji!

0
416

Mad Aces zabierze Was w kwadratowy świat, gdzie bez problemu spotkać można ufoludki, hipsterów i… masę kłopotów. Jeżeli nie boicie się szybkiej jazdy i jesteście przekonani, że nie rzucicie telefonem po kolejnej nieudanej próbie pobicia rekordu, Bulkypix stworzyło coś w sam raz dla Was!

Jak dokładnie wygląda akcja w Mad Aces? Kierujemy głową brodatego faceta, Marsjaninem oraz całą masą innych bohaterów, starając się unikać przeszkód. Tymi ostatnimi są tutaj głównie kolce,występujące na latających sześcianach. Oczywiście, po drodze napotykamy też pieniążki i amunicję. Innymi słowy, jest co robić, a już na pewno nie jest nudno.

Dzieło Bulkypixa to taki typowy czasoumilacz, który przydaje się w sytuacjach, gdy nudzi nam się w szkole, pracy albo w kolejce do dentysty. Nie ma tu wielu dodatków, bo tak naprawdę za zebrane złoto kupować można jedynie prezenty, gdzie czekają na nas nowe postaci do odblokowania.

Rozgrywka w Mad Aces kończy się wówczas, gdy przegramy. Nie ma plansz, a jedynie odcinki drogi różniące się nieznacznie drobnymi elementami graficznymi. Jedni powiedzą, że to zdecydowanie za mało, a inni będą zachwyceni. W końcu chodzi o to, by tylko trochę zabić czas, a nie pochłonąć nas na długie godziny.

W tak prostym dziele mobilnym nie zabrakło kilku sposobów na kierowanie bohaterami. Możemy wybrać rysowanie pionowych gestów, obsługę dotykowych klawiszy albo po prostu ekran niewidzialnie podzielony na dwie części, z których jedna zajmuje się poruszaniem w górę, a druga w dół.

Mała rada od dobrego wujka: jeżeli nie gracie na tablecie, nie decydujcie się na wariant sterowania numer dwa (dotykowe przyciski). Trudno w nim aktywować ogień, a poza tym łatwo o pomyłkę i naciśnięcie nie tego, co potrzeba.

Nie mogę napisać, że jestem bardzo mile zaskoczony Mad Aces. Szczerze mówiąc, spodziewałem się po Bulkypix czegoś więcej chociażby w kwestii wyboru rodzaju rozgrywki. Mimo to, jestem przekonany, że apka z tego wpisu przypadnie do gustu wszystkim, którzy szukają czegoś na przysłowiową „minutkę”.