Little Commander 2 – rakietą bądź młotem, tam i z powrotem!

0
415

Macie od rana bojowe nastawienie do wszystkich i na wszystko, co Was otacza? Nie będziecie na pewno narzekać na tego typu problemy, gdy zainstalujecie na swoim smartfonie tower defense’a o nazwie Little Commander 2. Znakomicie spełnia on bowiem rolę środka wyładowującego niezdrowe napięcie i umożliwia nam niecodzienne spędzenie czasu w świecie zbudowanym z pikseli. Niestety, brzydkich pikseli.

Kiedy uruchamia się Little Commander 2 po raz pierwszy, odnosi się wrażenie, że nie jest to dzieło zespołu profesjonalistów, a raczej programujących dla rozrywki amatorów. Na szczęście tylko menu główne i wszystkie inne elementy interfejsu rażą niedoskonałością i wymagają od nas zaakceptowania ogromnej liczby wyraźnie widocznych, niepożądanych pikseli.

Inne rzeczy składające się na efekt wizualny gry zasługują na pochwałę. Mowa tu głównie o oknie rozgrywki, które swoim kolorowym, kreskówkowym wyglądem jest w stanie przyciągnąć do siebie nawet największego malkontenta.

W produkcji stworzonej przez Cat Studio HK przychodzi nam powstrzymywać członków armii państwa sygnującego się czerwoną gwiazdą. Robimy to głównie po to, aby wspomniani ludzie nie zdobyli nieznanego nam z nazwy państwa i tym samym nie pozbawili ludzi ich podstawowego prawa – prawa do wolności.

Jak to zwykle bywa w tower defense’ach, w Little Commander 2 powstrzymujemy wrogów, stawiając na ich drodze różnego rodzaju bronie. Wśród dostępnych narzędzi do zabijania znaleźć możemy w apce przede wszystkim działka rakietowe, miny oraz samowolnie stojące karabiny maszynowe. Oczywiście, nic nie możemy zbudować za darmo. Na każdą machinę musimy zarobić, a robimy to w prosty sposób – zabijając nieprzyjaciela.

Produkcja oferuje nam więcej niż tylko jeden tryb gry. Na początku dostępna jest jednak tylko i wyłącznie kampania, która pozwala nam sprawdzić się w ponad 30 etapach usytuowanych w różnych wirtualnych miejscach. Do odblokowania kolejnych rodzajów rozgrywki potrzebne jest ukończenie konkretnej liczby leveli oraz zbudowanie co najmniej sześciu wieżyczek w zabawie Contest.

Mimo że Little Commander 2 nie wnosi tak naprawdę niczego nowego, uważam, że jest to gra godna polecenia. Po pierwsze – rozbudowany jest w niej system ulepszania broni, a także możliwe jest zdobywanie wirtualnych medali, które mobilizują nas do działania. Po drugie – mamy w niej okazję zagrać nie tylko w trybie offline, co – moim zdaniem – jest absolutnym strzałem w dziesiątkę.