Literaki – scrabble po „polskiemu”

0
759

Nie każdy musi być miłośnikiem gier słownych. Wiem jednak, że jeżeli lubicie scrabble oraz podobne do nich produkcje, z całą pewnością chętnie sięgniecie po polską apkę o nazwie Literaki. Kojarzycie tę dość niecodzienną nazwę? Trudno się temu dziwić. W końcu opisywana gierka była niegdyś jedną z najpopularniejszych na Kurniku, czyli pierwszej rodzimej stronie multiplayerowej.

Niestety, już na samym początku muszę Was nieco zmartwić – w Literaki nie możemy grać w pojedynkę. Oznacza to, że jeżeli nie będziemy mieli dostępu do internetu, nie dostaniemy okazji do wystawienia na próbę swojego zasobu słownictwa. Szczerze powiedziawszy, troszkę jestem tym zawiedziony, gdyż zdaję sobie sprawę z tego, iż wiele osób korzysta z urządzeń mobilnych poza domem, a nie każdy decyduje się na wykupienie pakietu danych u swojego operatora.

literaki

Mimo że zacząłem raczej niemiłym akcentem, Literaki to i tak – moim zdaniem – bardzo udana produkcja, którą warto się zainteresować. Dzięki dostępnym w niej trybom zabawy możemy grać ze swoimi znajomymi albo też automatycznie dobranymi do nas osobami. A wszystko to albo w systemie pięciominutowym, albo standardowym. Dla niewtajemniczonych krótka instrukcja – w tym pierwszym każdy uczestnik rywalizacji ma pięć minut na podjęcie decyzji, a w tym drugim – maksymalnie cztery dni.

Głównym zadaniem gracza w produkcji Literaki jest układanie słów na planszy przypominającej tę z popularnych Scrabbli. Wyrazy powstają z kolorowych tabliczek, do których przyporządkowane są określone punkty. Im trudniejsze i dłuższe słowo, tym większa szansa na zdobycie sporej ilości punktów. Oczywiście, łatwiej to wszystko napisać, niż zrobić. Na szczęście, nie w każdym przypadku (o czym już wspomniałem) musimy spieszyć się z podejmowaniem odpowiednich kroków.

literaki1

Choć opisywana gra użytkowana jest tylko przez Polaków, nietrudno znaleźć w niej przeciwnika. Chciałbym jednak Was przestrzec przed decydowaniem się na standardową zabawę. Kilkakrotnie czekałem już na ruchy rywala bite cztery dni i – wierzcie mi – wcale nie było to dla mnie czymś przyjemnym.

Produkcja Literaki pod względem graficznym nie jest wyjątkowo oryginalna, ale z całą pewnością nie można pisać o niej w mało pozytywnych słowach. Na plus zasługuje w tym przypadku również system powiadomień informujący nas o kolejnych ruchach rywala oraz o zaproszeniach do rywalizacji.