Lethal Lance – dwuwymiarowy poszukiwacz w świecie yeti

0
508

Jeżeli w gąszczu nowoczesnych, trójwymiarowych gierek zdarza Wam się od czasu do czasu zatęsknić za tradycyjnymi rozwiązaniami, z całą pewnością musicie wiedzieć, że studio Bulkypix jakiś czas temu wypuściło na rynek gierkę o nazwie Lethal Lance. Dlaczego powinno Was to zainteresować? Bo jest to fajna, dwuwymiarowa platformówka, która bez dwóch zdań jest w stanie spełnić wymagania wszystkich miłośników rozgrywki w stylu retro.

Grając w Lethal Lance, nietrudno oprzeć się wrażeniu, że ludzie ze studia Bulkypix poszli w pewnym sensie na łatwiznę. Być może ich zamiarem było stworzenie wyjątkowo nieskomplikowanej produkcji, ale wydaje mi się, iż w niektórych kwestiach potraktowali swoje zamiary zbyt poważnie. Pierwsza rzecz – fabuła.

Nie zdecydowano się tym razem na długie historie opowiadające co nieco o samym bohaterze i otaczającym go świecie. Wiemy tak naprawdę tylko tyle, że ma na imię Lance i jest poszukiwaczem przygód, który obrał sobie za cel futrzaste stworki przypominające yeti. Wbrew pozorom, to trochę za mało, by myśleć o poważnym wczuciu się w rolę wirtualnego człowieczka.

Opisywana apka to nic innego jak standardowa platformówka. Do przejścia mamy 32 plansze osadzone w czterech różnych światach. Każdy level to szansa na zdobycie trzech gwiazdek, które są naszą wejściówką do początkowo zablokowanych rozdziałów. Choć człowiekowi dostanie się do jakiegoś miejsca powinno sprawiać problemy, tutaj absolutnie tak nie jest. Czy to dobra informacja, czy też nie – odpowiedzcie sobie na to pytanie sami. Osobiście wolę się pomęczyć, niż dostać wszystko na przysłowiowej tacy.

W planszach dostępnych w Lethal Lance naszym zadaniem jest skakanie po platformach, zbieranie złotych monet oraz zabijanie przeciwników za pomocą broni palnej. Chcąc uzyskać maksymalną notę za dojście do mety, potrzebujemy trzech rzeczy: zmieszczenia się w określonym przedziale czasowym, zebrania wszystkich pieniążków oraz bezbłędnego ominięcia każdej przeszkody.

Mimo że w Lethal Lance występują pieniążki, nie odgrywają one w zasadzie żadnej ważnej roli poza tą, o której już pisałem. Jeżeli zatem liczycie na power-upy, dodatkowe outfity albo inne tego typu gadżety, w nowej zręcznościówce od Bulkypix przyjdzie Wam obejść się smakiem.

Sterowanie rozwiązano bardzo rozsądnie. Nie zdecydowano się na żadne eksperymenty, a po prostu wyposażono nas w dwa przyciski ze strzałkami oraz dwa klawisze służące do wykonywania konkretnych akcji. Jeśli chodzi o grafikę, mam do niej bardzo podobne zdanie. Nie ma w niej zbędnych fajerwerków, co bez dwóch zdań należy traktować bardziej jako zaletę, aniżeli wadę.