Lep’s World 3 – najlepsza podróbka Mario… po raz trzeci

0
828

Nie starczyłoby mi palców (nawet wliczając te u stóp), gdybym chciał policzyć wszystkie podróbki Mario w jakie przyszło mi grać na smartfonie. Seria Lep’s World to bez wątpienia najlepsza i najbardziej znana z nich wszystkich. W Google Play pojawiła się niedawno jej trzecia część i – co tu dużo mówić – nie odbiega jakością od swoich poprzedniczek!

Nie mam wątpliwości, że w Lep’s World 3 nic Was nie zdziwi. Ani bohater, ani otaczający go świat, ani nawet, a raczej tym bardziej, czekająca go przygoda. Jeżeli graliście kiedykolwiek w którąkolwiek z części opisywanej apki, na pewno doskonale wiecie, iż jest ona niemalże wykapanym Mario. No, z lekkimi poprawkami i nowoczesnymi wstawkami.

Lep’s World 3 kierujemy skrzatem. Postać w zielonym kubraczku chce zemścić się na rzezimieszkach, którzy napadli na jego dziadka i zrobili mu niemałą krzywdę. W tym celu wyrusza w świat. Chce zaleźć miasteczko swoich wrogów numer jeden i zrobić z nimi porządek. Raz na zawsze.

Konwencjonalna, standardowa rozgrywka idzie w tym przypadku w parze z klasycznym sterowaniem. Gracz skacze bohaterem, zbiera monetki, uderza w murki pełne bonusów i staje na głowach oponentów, by ich unicestwić, wykorzystując jedynie cztery przyciski na krzyż. Nic dziwnego, że tutorial łącznie trwa kilkanaście sekund, choć tak naprawdę wcale mógłby nie istnieć.

Leveli mamy kilkadziesiąt, nie, nawet ponad sto, a do tego wszystkiego możemy odblokować poziomy specjalne, zbierając kuferki pełne złota. Nie wierzę, że jest to niewystarczające dla fanów platformówek, ale na wypadek, gdyby rzeczywiście tak było, dodam, iż w Lep’s World 3 mamy też kilka postaci, a nie tylko jedną.

Ciężko sobie wyobrazić, by w opisywanej grze było coś więcej. Jest tu tak naprawdę wszystko, czego można by było chcieć. Ważne jest również to, iż Lep’s World 3 pobrać można z Google Play całkowicie za darmo. Niestety, jest to jednoznaczne z wieloma natarczywymi reklamami i drobnymi mikropłatnościami.