Lava Runner – uciekaj zanim spalisz sobie tyłek!

0
400

Nieco starsi z Was nie powinni mieć problemu ze skojarzeniem trolla o imieniu Hugo, który był niegdyś bohaterem popularnego programu rozrywkowego emitowanego w niedzielne poranki w Polsacie. Jeżeli go oglądaliście, prawdopodobnie pamiętacie rozgrywkę nazwaną wulkanem, w której zwinny bohater wspinał się po drabinkach, aby uniknąć gorącej lawy. Nie wiem, czy wspomniana gierka miała jakichkolwiek wpływ na tworzenie Lava Runner, ale wiem, że produkcja studia Amagine Interactive jest bardzo do niej podobna.

Najważniejszą postacią gry Lava Runner jest brodaty podróżnik albo też górnik, który postanawia pewnego dnia udać się w głąb czynnego wulkanu, aby znaleźć kilka cennych okazów diamentów i tym samym zdobyć dla swojej rodziny przyzwoite środki utrzymania. Pech chciał, że w trakcie wycieczki wspomnianego pana, góra znów dała o sobie znać, stwarzając zagrożenie przede wszystkim dla tych, co znajdują się w niej samej albo w niedalekiej odległości.

lava

Na samym początku muszę Was zmartwić – bohaterowi opisywanej apki nie uda się wyjść cało z opresji. Nieważne jak bardzo będziecie chcieli mu pomóc oraz jakie będą efekty Waszych działań. Zawsze – nawet wtedy, gdy zarobicie tysiąc punktów albo i więcej – lawa i tak okaże się ostatecznym zwycięzcą. Na pewno zabija to w jakiś sposób chęć do działania, ale z drugiej strony nie można też zaprzeczyć, że mobilizuje do śrubowania rekordów.

Kiedy włączamy rozgrywkę po raz pierwszy, nikt ani nic nie informuje nas, co dokładnie powinniśmy robić. Instynkt samozachowawczy nakazuje nam uciekać przed gorącą substancją znajdującą się pod naszymi stopami, dlatego też dotykamy na ekranie wszystko, co wpadnie nam w ręce i w ten oto sposób dowiadujemy się, że ruchy bohatera wykonujemy poprzez wskazywanie mu drabinek albo też innych miejsc, do których powinien w danej sytuacji podejść.

Teoretycznie system kierowania zastosowany w Lava Runner nie wydaje się zły. W praktyce jest z tym – niestety – dużo gorzej, bo kiedy lawa zaczyna przyspieszać, czasem po prostu lekko osunie nam się palec i nie trafimy tam, gdzie trzeba albo po prostu bohater gry będzie biegł w takim tempie, że od razu będziemy wiedzieć, że jego starania skazane są na porażkę.

lava1

Tak jak pisałem, w grze z tego wpisu staramy się uzyskać jak najlepszy rezultat punktowy. Wpływ na ostateczny wynik mają nie tylko przemierzone metry, lecz także zebrane w trakcie wirtualnej podróży diamenty, które dodają do naszego konta konkretną liczbę „oczek”.

Audiowizualnie Lava Runner nie jest majstersztykiem, ale nie to jest w grach tego typu najważniejsze. Ważne, aby można było dobrze spędzić czas, a w tej kwestii raczej nic złego nie będziecie mogli powiedzieć.