KungFu Warrior – obudź w sobie Bruce’a Lee

0
361

Od kiedy tylko pamiętam zawsze chciałem opanować do perfekcji jakąś wschodnią sztukę walki. Jak dla większości chłopaków, motywacją były dla mnie filmy z legendarnym Brucem Lee oraz Jean-Claudem Van Dammem. Niestety, mój słomiany zapał prawie zawsze brał górę, kiedy zabierałem się do jakichś treningów. „Prawie”, bowiem w przypadku gry KungFu Warrior nie był w stanie kompletnie nic zdziałać.

Głównym bohaterem produkcji KungFu Warrior jest Azjata, który na pierwszy rzut oka przypomina wspomnianego już przeze mnie Bruce’a Lee. Co takiego przychodzi nam w grze robić? Podejrzewam, że odpowiedź na to pytanie zna nawet przedszkolak. Oczywiście, że wszystko kręci się tutaj wokół walki na pieści.

lee

Apka podzielona jest na etapy. W każdym z nich przychodzi nam rozprawiać się z określoną liczbą przeciwników. Podczas potyczek zbieramy złote monety, które jakimś cudem pojawiają się po pokonaniu danego rywala. Nie warto zastanawiać się nad logiką. Ważne, by zbierać wszelkiego rodzaju błyskotki, ponieważ to dzięki nim możemy sprawić, że kierowana przez nas postać będzie jeszcze silniejsza.

Ukończenie poziomu powiększa nasz dorobek punktów doświadczenia. Dzięki nim – podobnie jak w grach RPG – awansujemy na coraz to wyższe levele, co jest jednoznaczne z większą ilością dostępnych dla nas kombosów.

lee1

Sekwencji pozwalających na wykonywanie ciosów specjalnych jest w KungFu Warrior całe mnóstwo. Jeżeli chcemy odblokować je wszystkie, możemy albo sumienne przechodzić etap po etapie, albo skorzystać z mikropłatności. Cena odblokowania wszystkich tricków nie przekracza czterech złotych. Bez dwóch zdań warto pochwalić ludzi z Triniti Interactive za brak chciwości.

Sterowanie w apce opiera się na kilku wirtualnych przyciskach. Korzystania z nich uczy nas specjalny tutorial, który pojawia się przed pierwszą misją. Początkowo ciężko jest sobie przypomnieć, co symbolizuje dany znaczek. Dość szybko jednak wszelkie sposoby wykonywania konkretnych ruchów wchodzą nam w nawyk.

Graficznie KungFu Warrior nie prezentuje się najgorzej. Oczywiście, mogło być w tej kwestii znacznie lepiej. Wydaje mi się jednak, iż dwuwymiarowe produkcje cały czas są potrzebne światu i niekiedy potrafią bawić lepiej, niż niejedna realistyczna produkcja.