Kung Fu Pets – strategiczne podejście do sztuk walki

0
641

Jeżeli w nazwie gry pojawia się jedna ze sztuk walki, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że będzie ona bijatyką. Reguła ta sprawdza się bardzo często, ale nie w przypadku Kung Fu Pets. Dlaczego tak jest? Nie zamierzam Wam już teraz odpowiadać na to pytanie. Zapowiem tylko, iż w tym wpisie pojawi się wiele wątków dotyczących budowania, karmienia zwierząt oraz… kupowania diamentów.

Jak pewnie większość z Was się domyśla, gra Kung Fu Pets to produkcja, której akcja rozgrywa się na Dalekim Wschodzie. Przed rozpoczęciem właściwej rozgrywki mamy okazję zapoznać się z krótką animacją opowiadającą nam o dziejach wioski Xiaolin. Dowiadujemy się w niej, że w legendarnej miejscówce wojowników rządziły niegdyś zwierzęta, ale pewnego dnia atak złych stworzeń doprowadził do całkowitego zniszczenia zabytkowych budynków i wszystkiego, co je otaczało. Czy to nam przyjdzie odbudowywać potęgę obozu? Tak, ale nie zaraz po zajściu wspomnianej przeze mnie sytuacji, lecz dokładnie tysiąc lat później.

Kung Fu Pets naszym głównym zadaniem jest zarządzanie skrawkiem ziemi. Tym razem jednak nie sadzimy roślinek, a po prostu tworzymy i wychowujemy nowych zwierzęcych wojowników. Na samym początku do dyspozycji mamy tylko jednego podopiecznego, ale im więcej czasu postanowimy spędzić z gierką, tym większa szansa na szybką zmianę tej sytuacji.

Podobnie jak w większości gier strategicznych, w tej z tego wpisu również musimy dbać o coś więcej, niż tylko o samych mieszkańców naszej wirtualnej wioski. Jednym z naszych obowiązków jest chociażby tworzenie restauracji, które są niezbędne do tworzenia jedzenia wpływającego na rozwój adeptów sztuk walki. Do zdobycia przez zwierzę konkretnego poziomu doświadczenia wymagana jest pewna ilość warzywek, tak więc musimy robić wszystko, aby na naszym poletku nigdy nie zabrakło miejsca dla nowej knajpki.

Prawdopodobnie Kung Fu Pets nie byłoby przeze mnie odebrane pozytywnie, gdyby nie fakt, że strategiczne zajmowanie się wirtualnym światem to tutaj nie jedyny nasz cel. Istotnym elementem rozgrywki są także walki między graczami. Odbywają się one przez internet i pozwalają nam wspinać się po szczeblach wojowniczej kariery oraz dają okazję do tego, by zasmakować co nieco rywalizacji.

Gra z tego wpisu prezentuje się na ekranie bardzo dobrze. Nie mam też najmniejszych zarzutów do oferowanej w niej zabawy, choć nie ukrywam, że strasznie przeszkadza mi w niej faworyzowanie graczy z dużą ilością diamentów. Jak pewnie zdajecie sobie sprawę, te dostępne są przede wszystkim dzięki mikropłatnościom, a więc znowu zmuszeni jesteśmy zdecydować się na to czy wolimy dzień w dzień starać się z całych sił, czy bardziej opłaca się nam wydać kilka złotówek i realizować swoje cele w znacznie szybszym tempie.