Kizi Run – kosmiczny bieg wśród gwiazd

0
783

Kojarzycie słodkiego, zielonego kosmitę o imieniu Kizi, który był bohaterem platformówki opisywanej przeze mnie ładnych kilka miesięcy temu? Jeżeli tak, mogę się z Wami założyć niemal o wszystko, że nie przejdziecie obojętnie obok kolejnej produkcji z tym uroczym stworkiem. Kizi Run to – co prawda – kolejny na ryku runner, ale zdecydowanie warto spędzić z nim przysłowiową godzinkę bądź dwie.

Jak to zwykle bywa w przypadku gier z kosmitami, akcja produkcji Kizi Run rozgrywa się w odległej galaktyce. Pewnego dnia zielony ufoludek, będący głównym bohaterem apki, postanawia udać się na obóz na jedną z planet. Problem jest jednak taki, że spóźnia się na rakietę i postanawia jak najszybciej ją dogonić. Najdziwniejszy w tym wszystkim jest fakt, że robi to za pomocą własnych nóg, a to oznacza dla nas całą masę świetnej zabawy.

kizi1

Gra oferuje nam dwie planety do odkrycia. W każdej z nich czeka na nas kilkanaście plansz, w których stoi przed nami jeden cel – dotrzeć do mety. O ile na samym początku liczy się tylko przebycie konkretnej liczby metrów, później sytuacja poważnie się komplikuje. Musimy bowiem zbierać diamenty, a do tego robić wszystko, by zmieścić się w określonym czasie, co – wbrew pozorom – sprawia niemałe problemy.

Levele czekające na nas w Kizi Run to zbiorowisko przeszkód takich jak ruszające się, długaśne stwory oraz twarde i piekielnie niebezpieczne skamieliny. Na szczęście, poza pułapkami spotkać tutaj można również power-upy, na przykład, magnesy przyciągające błyskotki oraz specjalne dodatki usuwające na chwilę jakąkolwiek grawitację z wirtualnego kosmosu.

kizi2

Sterowanie w grze jest bardzo proste. Bohater porusza się do przodu za nas, a my decydujemy tylko o tym, kiedy ma skręcić, poturlać się albo skoczyć. Nie mam też najmniejszych powodów ku temu, by skrytykować grafikę zastosowaną w Kizi Run. Jest minimalistyczna, ale prezentuje się na ekranie bardzo kolorowo, dzięki czemu w ogóle nie mamy ochoty rozstawać się z naszym zielonym przyjacielem z obcej planety.

Apki z Kizim charakteryzują się brakiem jakichkolwiek udziwnień, dlatego też nie zdziwiłem się kiedy zobaczyłem, że w Kizi Run brakuje gadżetów do kupienia oraz innych elementów, jakie zazwyczaj znajdują się na półkach wirtualnych sklepów. Czy to dobrze, że zajmujemy się tutaj tylko bieganiem i nic innego nas nie obchodzi? Mnie to nie przeszkadza, ale podejrzewam, że niektórzy z Was nie podzielą mojego zdania.