Kittys Wonderland – słodka do potęgi, ale czy aby na pewno fajna?

0
394

Kittys Wonderland stworzono z myślą o dość specyficznej grupie graczy. Na pewno nie jest to produkcja, która spodoba się brodatym twardzielom albo członkom klubów motocyklowych. Przekonany jednak jestem, że wszystkie miłośniczki różowego koloru będą z tej apki zadowolone. No, może nie w stu procentach, ale jednak!

Jeżeli lubicie aktywnie uczestniczyć w życiu wirtualnych bohaterów, możecie być pewni, że w Kittys Wonderland cały czas będziecie mieli co robić. Opisywany tytuł należy bowiem do takich gier, które nie wybaczają nawet chwili bezsensownego siedzenia. Niestety, tańczyć i gimnastykować się także nie będziecie musieli. Tutaj liczy się tylko… tapanie w ekran.

game

Jak doskonale się domyślacie, najważniejszą postacią Kittys Wonderland jest słodka kocica. Screeny pokazują, że mieszka ona w różowej krainie, gdzie spotkać można inne urocze zwierzątka, a także zamczyska rodem z legend o księżniczkach albo ograch ratujących piękności z wysokich wież.

Co takiego musimy robić z naszą zwierzęcą przyjaciółką? Po prostu na nią klikać. Dzięki naszej aktywności, wirtualna kotka zarabia serduszka, które są niczym innym jak sprytnie nazwaną walutą. Oczywiście, wspomniane symbole powstały po to, abyśmy przesadnie się nie nudzili i mogli poczuć, że nasze starania mają sens.

Pozostaje tylko zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście sens mają. Bo niestety poza kupowaniem strojów dla kocicy, powiększaniem mocy „tapnięcia” oraz modyfikowaniem opcji kolekcjonowania serduszek podczas naszej nieobecności , nic więcej robić nie możemy. Kurczę, chciałbym napisać, że chociaż tło rozgrywki ulega zmianom, ale wcale tak nie jest, a przecież oszukiwać Was nie będę.

game1

Nawet w tak prostej gierce jak Kittys Wonderland nie mogło zabraknąć mikropłatności. Na szczęście, opcja jest tylko jedna: za dwa dolary można wykupić sobie pomoc specjalnej wróżki. Dzięki niej zdobywamy czterokrotnie zwiększone doładowanie serduszek, a także pozbywamy się wszelkiego rodzaju reklam.

Lubię wspierać twórców apek, ale w przypadku produkcji Kittys Wonderland nie będę Was raczej namawiał do skorzystania z tej opcji. Powód jest prosty. Po prostu opisywane tutaj dzieło jest słodkim, ale niczym się nie wyróżniającym, tworem. A jakbyśmy każde takie mieli w jakiś sposób nagradzać, zbankrutowalibyśmy znacznie szybciej, niż nam się wydaje.