Kitty City – kocie Fruit Ninja, które do tanich nie należy

0
358

Jeżeli przeczytawszy tytuł Kitty City, pomyśleliście, że będzie to kolejna produkcja, w której trzeba budować wirtualne miasto, mogę Was uspokoić, iż tym razem poważnie minęliście się z prawdą. Na szczęście, można to uznać za pozytyw, ponieważ opisywana gierka to nic innego jak fajna „podróbka” kultowego Fruit Ninja.

Gierka Fruit Ninja nie jest już tak popularna, jak kiedyś, a więc macie prawo, by nie pamiętać, o co w niej chodziło. Pokrótce, zadaniem gracza jest w niej siekanie owoców i zarabianie punktów. Jeżeli chodzi o kwestię pułapek, power-upów i innych, nie ma sensu o tym pisać. A wszystko dlatego, że niemal identyczne dodatki znajdziecie w Kitty City.

kitty

Można nudzić się w trakcie zabawy w Kitty City, można zarzucić jej, iż nie wygląda najlepiej, albo że chce od nas wyciągnąć sporo pieniędzy. Nie zmienia to jednak faktu, że gra z tego wpisu to chyba najbardziej kocia apka, w jaką było mi dane pograć. Szczególnie przypadła mi do gustu ścieżka dźwiękowa, która znakomicie łączy cechy muzyki elektronicznej z… miauczeniem.

Za każdym razem, gdy naciskamy przycisk „Play”, próbujemy w Kitty City odkryć nowych bohaterów. Oczywiście, każdy z nich to zwierzak o konkretnym imieniu i wyglądzie, a odblokowanie ich wszystkich wiąże się ze sporym zaangażowaniem i – niestety – równie dużą stratą pieniędzy.

kitty1

Nie wiem, ile dokładnie kotów występuje w Kitty City, ale nie jest mi to potrzebne do tego, by zauważyć, że odnalezienie wszystkich nie jest możliwe bez wykupienia dostępu do niektórych mobilnych miasteczek. Co najgorsze, pojedyncza miejscówka to koszt rzędu siedmiu złotych, a jak pewnie wiecie, za tę cenę można zdobyć naprawdę fajną, mobilną gierkę i to w wersji FULL.

Co do rozgrywki, polega ona na siekaniu ryb, kocich przysmaków oraz innych tego typu rzeczy. W trakcie zabawy musimy uważać przede wszystkim na bomby, gdyż trafienie w nie skutkuje stratą serduszek. Na szczęście, poza przeszkadzajkami, mamy także dostęp do mobilnych pomocników, na przykład, „podwajaczy” punktów czy doładowań limitu czasowego.