Kitten Assassin – koty to mściwe bestie

0
355

Nie od dziś wiadomo, że koty nienawidzą się z psami. Choć to przedstawiciele tej drugiej grupy wydają się być w przewadze, milusie futrzaki zawsze spadające na cztery łapy także są w stanie porządnie wziąć sprawy w swoje ręce i pokazać swoim wrogom, kto tak naprawdę rządzi w zwierzęcym świecie. Chcielibyście zobaczyć koty w akcji? Zagrajcie w produkcję o nazwie Kitten Assassin.

Główny bohater Kitten Assassin to kociak będący żołnierzem. Pewnego dnia wspomniany zwierzak widzi, jak oddziały psich wojsk zabierają członków jego rodziny i skazują ich na śmierć poprzez rozstrzelanie. Co raczej nikogo z Was zdziwić nie powinno, futrzak postanawia zemścić się na odwiecznym wrogu i zrobić porządek z każdym, kto odpowiedzialny jest za porwanie jego rodziców. W zrealizowaniu zamierzonego celu pomagamy mu, oczywiście, my. W końcu co dwie pary oczu to nie jedna, prawda?

kot

Rozgrywka w Kitten Assassin podzielona jest na misje znajdujące się na różnych obszarach. Na każdej planszy musimy zabić odpowiedniego psa. Przed rozpoczęciem zadania widzimy zdjęcie naszej przyszłej ofiary, a także kilka informacji na jej temat. Oczywiście, poza satysfakcją otrzymujemy za pokonanie wroga również nagrodę pieniężną. Wirtualną walutę możemy wykorzystać na modernizację naszego sprzętu wojskowego.

W grze poruszamy jedynie celownikiem od karabinu snajperskiego. Służy nam do tego akcelerometr. Kiedy chcemy strzelić, po prostu dotykamy ekranu. Misji nie wykonujemy na czas, co jednak wcale nie ułatwia zadania. Decydując się na oddanie strzału, musimy bowiem liczyć się z tym, że nasze chybienie wywoła panikę, a nasz cel może bardzo szybko uciec.

kot1

Do przejścia jest w Kitten Assassin grubo ponad 30 leveli. Wszystkie z nich osadzone są w miejscach, które już na pierwszy rzut oka kojarzą się z wojną. Choć bardzo lubię zarówno psy,  jak i koty (a więc nigdy nie zrobiłbym im krzywdy), gra sprawiła mi sporo frajdy. Wbrew pozorom, nie jest ona tak łatwa, a wciąga na naprawdę bardzo długo.

Audiowizualnie nie ma na co narzekać. Kotek z hiszpańskim akcentem bardzo przypadł mi do gustu, a wraz z nim wszystko, co go otacza. Nie mogłem – niestety – przyzwyczaić się do muzyki lecącej w tle, która już po paru minutach bardzo mnie denerwowała.

Kitten Assassin0Download