Mam Kanara – unikanie kontroli w nowoczesnym wydaniu

0
430

Jeszcze do niedawna osoby jeżdżące na „gapę” pociły się niemiłosiernie za każdym razem, gdy środek komunikacji miejskiej zatrzymywał się na przystanku. Teraz – dzięki aplikacji Mam Kanara – wcale nie musi tak być. Nie zamierzam prawić Wam morałów na temat tego, czy jazda bez biletów jest dobra, czy zła. Polecam jednak sprawdzić wspomnianą aplikację, jeśli od czasu do czasu zdarzy Wam się zapomnieć skasować biletu albo po prostu… jesteście życiowymi kombinatorami.

Pomysł na aplikację Mam Kanara jest do tego stopnia prosty, że aż ciężko jest mi zrozumieć, dlaczego do tej pory nikt nie wpadł na stworzenie czegoś takiego. Osobiście bardzo rzadko zdarza mi się jeździć komunikacją miejską. Pamiętam jednak czasy, kiedy robiłem to dużo częściej, tak więc doskonale zdaje sobie sprawę, czym jest dla regularnych pasażerów kontrola biletowa i jak potrafi niekiedy popsuć dobry nastrój.

Opisywane narzędzie działa w bardzo prosty sposób. Przyznam się, że spodziewałem się dużo bardziej skomplikowanego interfejsu, tymczasem uruchomiłem Mam Kanara i od razu doskonale wiedziałem, jak z niego korzystać. Bez dwóch zdań twórcom apki należą się za to słowa pochwały. Szczególnie, że w dzisiejszych czasach naprawdę ciężko o minimalizm idący w parze z efektywnością działania.

W jaki sposób dokładnie funkcjonuje program? Na samym początku uruchamia w naszym smartfonie GPS, by śledzić naszą aktualną pozycję, a później powiadamia nas o wszelkich zgłoszeniach „kanarów” w naszej najbliższej okolicy. Możemy dostosować zasięg ostrzeżeń nawet do promienia zaledwie jednego kilometra, ale na chwilę obecną – moim zdaniem – dobrze jest go ustawić na możliwie jak najwyższą wartość. A o tym dlaczego napiszę Wam za chwilę.

Oczywiście, w apce Mam Kanara dostajemy możliwość nie tylko odbierania, lecz także zgłaszania ostrzeżeń. Widząc kontrolerów, wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk, podać numer linii i gotowe. W ten oto sposób możemy pomóc komuś uniknąć kary i liczyć na to, że ten ktoś następnym razem pomoże kolejnej osobie albo nawet nam.

W programie nie zakładamy konta, co ma swoje plusy i minusy. Wydaje mi się, że fajnie byłoby zrobić dla użytkowników jakiś czat albo pozwolić im na ocenianie alertów, tak aby jakiś fałszywy alarm niepotrzebnie kogoś nie wystraszył.

Największym minusem apki Mam Kanara jest na chwilę obecną mała ilość osób z niej korzystających. Dopóki nic się w tej kwestii nie zmieni, będzie ona raczej mało użyteczna. Szczególnie martwię się o osoby z mniejszych miejscowości, które przecież też mają komunikację miejską.