Jurassic Dino Assault – prehistoryczni miłośnicy jabłuszek [VIDEO]

0
422

Tower defense o nazwie Jurassic Dino Assault stara się nam wmówić, że dinozaury strasznie uwielbiały jabłka i były w stanie zrobić dla nich dosłownie wszystko. Ludzie natomiast – wbrew powszechnemu przekonaniu – absolutnie wspomnianych stworzeń się nie bali i bardzo chętnie toczyli z nimi pojedynki. Jeśli wierzyć jednak osobom ze studia PlayHub wojny o owoce zbyt długo nie trwały. Czyżby przez prehistoryczne lenistwo?

Gra Jurassic Dino Assault opowiada nam o pewnej osadzie, której mieszkańcy żyli sobie w iście sielankowej atmosferze, jedząc, pijąc i balując, kiedy tylko nadarzy się ku temu okazja. Pewnego dnia wspomniana miejscówka zostaje napadnięta przez uwielbiające jabłka dinozaury i tym samym wybucha pierwsza wojna między zwierzętami a ludźmi, której stawką są słodziutkie, świeżo zerwane owoce.

Jak to w grach obronnych zazwyczaj bywa, nasze zadanie w opisywanej produkcji polega przede wszystkim na rozmieszczaniu na polu bitwy różnego typu żołnierzy. Jeśli mimo naszych zabezpieczeń uda się dinozaurom dostać do końca planszy, tracimy jedno bądź kilka jabłek (w zależności od liczby niezabitych przeciwników). Po stracie pięciu z nich musimy uznać wyższość rywalom i spróbować wykonać daną misję od początku.

Czerwone owoce rosnące na drzewach nie są w Jurassic Dino Assault jedynie odpowiednikiem gwiazdek, symbolizujących to, w jakim stylu udało nam się wykonać dane zadanie. To również – a może raczej przede wszystkim – wirtualna waluta, dzięki której możemy modyfikować zarządzane przez nas oddziały, dodając do nich nowe typy żołnierzy.

Gra od PlayHub pozwala nam sprawdzić się w sumie w 25 planszach. Niecała połowa dostępna jest za darmo, natomiast reszta kosztuje nieco ponad trzy złote. Według mnie, taka ilość leveli to wstyd dla twórców. Biorąc pod uwagę dzisiejsze realia, uważam, że w Jurassic Dino Assault powinno się znaleźć co najmniej kilka razy więcej poziomów, niż jest.

Audiowizualnie opisywana apka prezentuje się całkiem nieźle. Niestety, na urządzeniach z dużymi wyświetlaczami nie wypełnia ekranu do samego końca, przez co zmuszeni jesteśmy grać między dwoma czarnymi, pionowymi paskami. Nie przeszkadza to może bardzo w odczuwaniu frajdy, ale na pewno nie jest zbyt komfortowe i estetyczne.