Jolly Jam – (nie)zwykła gra match-3 od Rovio [VIDEO]

0
530

Znani twórcy postanowili w tym tygodniu uraczyć nas dość sprawdzonymi pomysłami. Wczoraj opisywałem runnera od Ubisoftu, natomiast dzisiaj chciałbym przedstawić układankę match-3 od Rovio. Tych, co jeszcze nie grali w Jolly Jam informuję już teraz – wspomniana łamigłówka nie jest taka, jak wszystkie!

Przyznam się bez bicia, że chciałem zrugać Rovio za to, że zaczęło skupiać się na „gotowcach”, zamiast po raz kolejny wyznaczać trendy w mobilnym świecie. Jolly Jam dosyć szybko przekonało mnie jednak, iż jest gierką zupełnie inną od pozostałych, choć na pierwszy rzut oka na pewno nic na to nie wskazuje.

jolly

W grze z tego wpisu kierujemy żelkowym wojownikiem, którego celem jest uratowanie pięknej księżniczki. Historia sama w sobie to raczej nic godnego uwagi. Co do rozgrywki, trzeba przyznać, iż jest całkiem ciekawa, mimo że z pozoru wydaje się prosta i raczej niewymagająca większego skupienia czy umiejętności.

Jolly Jam – podobnie jak inni przedstawiciele gatunku match-3 – również wymaga od nas łączenia ze sobą co najmniej trzech elementów w tym samym kolorze. Tym razem jednak owe barwne kształty nie muszą znajdować się obok siebie. Dzięki tej zasadzie możemy tworzyć kombinacje, zaznaczając dwie wirtualne żelki i tworząc figury, z których znikną wszystkie galarety o takim samym wyglądzie.

Rovio przygotowało dla nas wiele poziomów do ukończenia, a pewnie na tym się nie skończy, gdyż jest to studio znane z dosyć częstych aktualizacji. Niestety, nie obyło się w Jolly Jam bez limitu żyć. Porażki w poszczególnych planszach skutkują tym, że wyczerpuje nam się ilość dostępnych serduszek, a… zresztą, doskonale wiecie o co chodzi. Po prostu chce się na nas zarobić i tyle.

jolly1

Kolorowa łamigłówka udostępnia kilka dodatków, ale częstotliwość korzystania z nich również zależna jest od tego, ile prawdziwej kasy jesteśmy w stanie wydać na mobilne przedmioty. Jeżeli chcecie odpowiedzieć, że nic, to z całą pewnością możecie być pewni, iż w Jolly Jam nie dostaniecie zbyt wielu okazji do wypróbowania dostępnych ulepszaczy.

W kwestii audiowizualnej – jak przystało na Rovio – wszystko w grze jest na swoim miejscu. Barwna, galaretowana kraina stworzona na potrzeby Jolly Jam prezentuje się znakomicie, natomiast dźwięki słyszane przez nas w trakcie zabawy, to nic innego jak melodyjne pioseneczki, które znakomicie umilają czas spędzony ze smartfonem.