iSlash Heroes – ogłaszam ścinkę totalną! I to w stylu ninja!

0
464

Wojownik ninja, ale taki prawdziwy, nie boi się niczego, nawet najbardziej wymagającej pracy. A że ścinanie drewna za pomocą palców z pewnością do wyjątkowo łatwych czynności nie należy, z pewnością doskonale już wiecie, kto będzie wiódł prym w produkcji iSlash Heroes.

Do gierki z tego wpisu świetnie pasowałaby niekończąca się zabawa, ale jej autorzy zdecydowali się podzielić rozgrywkę na plansze. Jest ich całkiem sporo i – co najważniejsze – każdy z nich różni się od poprzedniego, dzięki czemu nie można narzekać na jakąś piekielną nudę. Co ja tam piszę – w ogóle nie będzie w tym przypadku ziewać i zastanawiać się nad tym, czy dobrze gospodarujecie swoim wolnym czasem!

iSlash Heroes

Gracz musi w iSlash Heroes tylko jedno: ścinać fragmenty drewnianej planszy, po której poruszają się szurikeny. Wszystko wykonuje się za pomocą palca, dlatego kiedy nie zdążymy wykonać jakiegoś ruchu i dotkniemy ostrej gwiazdki, następuje koniec gry i musimy rozpoczynać starania od początku.

Wojowników ninja nie ulepszamy, nie trenujemy ani też nie personalizujemy. Tylko w walce z bossami (a takowe tutaj także są!) możemy korzystać z dodatkowych broni. Oczywiście, darmowe one nie są, dlatego tak ważne jest, by w każdym levelu dawać z siebie sto procent i nie odpuszczać nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że nie ma sensu się wyjątkowo starać.

iSlash Heroes

Niestety, mobilne pieniążki wiążą się z mikropłatnościami. Trochę ich w iSlash Heroes mamy i – niestety – prawda jest taka, że korzystanie z nich jest w niektórych przypadkach całkowicie uzasadnione. Przykładem może być sytuacja, gdy mamy jeszcze ochotę sobie pograć, a nie pozwala nam na to deficyt punktów energii.

Graficznie i muzycznie iSlash Heroes niczym szczególnym Was nie zaskoczy. Gra jest całkiem niezła w kwestii audiowizualnej, ale na pewno nie można powiedzieć, że prezentuje się nowocześnie czy realistycznie. No ale przecież nie tego wymaga się od takich produkcji! 🙂