Iron Desert – pustynne pole walki [VIDEO]

2
540

Akcja gier strategicznych rozgrywa się w różnych miejscach. Producenci starają się robić, co tylko w ich mocy, aby gracz sięgnął po ich dzieło, dlatego też bardzo często wymyślają futurystyczne światy, planety oraz krainy. W przypadku Iron Desert nie można mówić o czymś niezwykłym, gdyż od początku do końca przychodzi nam tu toczyć wirtualne walki na… pustyni. Choć nie brzmi to wyjątkowo interesująco, wierzcie mi – naprawdę nie warto opierać się pierwszemu wrażeniu.

Iron Desert darowano sobie długie, skomplikowane historie, a zamiast tego po prostu umieszczono nas w środku fabuły, dając nam okazję do stania się jej częścią. W ten oto sposób chwilę po uruchomieniu gry naszym oczom ukazuje się ładnie wyglądająca pani, która okazuje się być naszą podwładną, natomiast kilka sekund później mamy okazję przyjrzeć się bliżej tajemniczemu mężczyźnie siedzącemu na tronie. Jak się okazuje, ów pan jest przywódcą jakieś szajki przestępców, która zagarnęła sobie pewien teren na pustyni. Co robimy z tym „fantem”? Tak jak się tego domyślacie, po prostu niszczymy, niszczymy i jeszcze raz niszczymy!

Autorzy opisywanej gierki pozwolili nam kierować oddziałami wojskowymi z bazą na nieznanym terenie, gdzie poza piaskiem i całą masą kaktusów ciężko cokolwiek dostrzec. Jak to zwykle w strategiach bywa, naszym głównym celem jest tworzenie nowych budynków, ulepszanie posiadanego przez nas sprzętu oraz rywalizowanie z innymi dowódcami. I to zarówno tymi wirtualnymi, jak i prawdziwymi.

Podstawowymi czynnikami, na jakie musimy zwracać uwagę w Iron Desert jest stan naszych kont wyrażonych w ilości posiadanych przez nas pieniędzy oraz ropy naftowej. Bez monet oraz „czarnego złota” nie jesteśmy w stanie w zasadzie nic zrobić, gdyż to właśnie one pozwalają nam na stawianie nowych budowli i modyfikowanie wojska.

Z racji tego, że możemy prowadzić działania ofensywne wobec realnych graczy, oni także mają takie prawo. Nietrudno zatem zgadnąć, że w swojej wirtualnej bazie musimy dbać również o bezpieczeństwo. Wszelkiego rodzaju wyrzutni, tarcz i radarów mamy do dyspozycji całe mnóstwo. Niestety, nie należą one do najtańszych, ale z tym można sobie jakoś poradzić.

Chcecie wiedzieć jak? Na pewno się nie zdziwicie, kiedy powiem Wam, że dzięki wirtualnym diamentom. To one stanowią najcenniejszy minerał, który de facto potrafi zrobić wszystko. Począwszy od przyspieszenia prac budowlanych, a kończąc na finansowaniu naszych działań. Oczywiście, tylko na starcie dostajemy „błyskotki” za darmo. Później trzeba za nie płacić. Niestety, prawdziwymi pieniędzmi.