Inbox by Gmail – nowe podejście do poczty, ale… rewolucji brak

0
214

Dwa tygodnie błagania Google, sprawdzania skrzynki odbiorczej oraz proszenia znajomych – aż tyle czasu potrzebowałem, aby w końcu dostać zaproszenie do aplikacji Inbox by Gmail. Po paru dniach użytkowania zadałem sobie pytanie: czy aby na pewno było warto? Odpowiedź jednoznaczna nie jest, ale pewny jestem jednego – „świeże” podejście do odbierania e-maili rodem z Mountain View to żadna rewolucja.

Inbox by Gmail działa na bardzo prostej zasadzie. Jest to nic innego jak program pocztowy, który służy nam do odbierania e-maili, wysyłania ich, a także przygotowywania, czyli mówiąc inaczej – zarządzania wszystkim, co związane jest z elektronicznymi listami. Autorzy opisywanego programu chcieli stworzyć coś, dzięki czemu nie zapomnimy o przeczytaniu żadnej wiadomości, a do tego posegregujemy je w taki sposób, aby obok ważnych rzeczy od szefa nie „walały się” oferty biur podróży.

inbox

W praktyce wszystko wygląda podobnie, jak w teorii. Faktycznie Inbox by Gmail w łatwy sposób pozwala nam na „opiekowanie się” e-mailem. Wszystkie wiadomości początkowo umieszczane są na ekranie głównym, ale każdy nasz ruch jest zapamiętywany, co umożliwia automatyzację przenoszenia listów od niektórych nadawców do wcześniej stworzonych folderów tematycznych.

Do dyspozycji oddano nam, między innymi, przestrzeń do e-maili służbowych, prywatnych oraz związanych z podróżami lub serwisami społecznościowymi. Trzeba przyznać, że Inbox by Gmail znakomicie radzi sobie z segregacją wiadomości nawet bez jakiegokolwiek zaangażowania z naszej strony. Potwierdzenie zamówienia biletów lotniczych oraz powiadomienia o aktywności na moim profilu w Google+ od razu pojawiły się w odpowiednich katalogach. A co jeśli chcemy mieć oddzielny folder dla Facebooka, a oddzielny dla Twittera? Wszystko jest możliwe. Możemy tworzyć dowolną liczbę zbiorowisk i dostosowywać je do własnych potrzeb, co jest sporą zaletą.

Siedząc w pracy czy na zajęciach na uczelni, nie zawsze mamy możliwość, aby przyjrzeć się e-mailom od znajomych czy też sklepów internetowych. Inbox by Gmail radzi sobie i w takich sytuacjach, bo pozwala na odkładanie wiadomości na wybraną przez nas godzinę albo nawet zupełnie inny dzień. Co na pewno Was zainteresuje – ta funkcja również po pewnym czasie staje w pełni automatyczna, czyli e-maile od cioci Bożenki nie będą nigdy więcej nękały Was na zebraniach albo kolokwiach.

inbox1

Jak przystało na Google’owski projekt, Inbox by Gmail prezentuje się świetnie pod względem wizualnym. Usuwanie listów oraz ich przenoszenie odbywa się w prosty i intuicyjny sposób, a obrazek słoneczka informujący o tym, że wszystkie nasze sprawy zostały już załatwione… cóż, po prostu nie można się w nim nie zakochać.

Skoro więc opisywana apka faktycznie przydaje się na co dzień, dlaczego nie uważam ją za rewolucyjną? Bo przed Inbox by Gmail był Mailbox, który oferuje w zasadzie to samo, a dodatkowo może z niego korzystać każdy. Bez zaproszeń i innych tego typu udziwnień.

Inbox by Gmail0Download