Impossible Fight 2 – nie taka walka łatwa, jak ją malują

0
507

Bijatyki zazwyczaj polegają na bezsensownym naciskaniu wszystkich dostępnych przycisków i błaganiu niebios o to, by udało się z naszych starań stworzyć coś w rodzaju niesamowitego combosa. W produkcji o nazwie Impossible Fight 2 sprawa ma się inaczej. Tutaj każdy nasz ruch powinien być przemyślany, gdyż błędy potrafią słono kosztować.

Impossible Fight 2 opowiada nam o pewnym mężczyźnie, który żyje na planecie (prawdopodobnie jest to Ziemia) opanowanej przez gigantyczne i niezwykle potężne maszyny. Pewnego dnia wspomniana postać natrafia na magiczny miecz o specjalnych właściwościach i postanawia wziąć sprawę inwazji mechanicznych istot w swoje ręce. Tym razem nie będziemy jednak uciekać przed wrogami ani też zastawiać na nich pułapek. Przyjdzie nam po prostu stoczyć walkę na śmierć i życie, wykorzystując do tego wszelakie możliwe sposoby.

Opisywana gierka oferuje nam dwa tryby rozgrywki. Pierwszy, czyli fabularny, pozwala nam na pokonywanie coraz to silniejszych przeciwników, natomiast drugi to nic innego jak niekończąca się zabawa polegająca na śrubowaniu własnych rekordów. Niestety, tylko dział Story dostępny jest od samego początku. Na wejściówkę do pojedynków Endless musimy sobie zapracować.

Tak jak napisałem we wstępie, w Impossible Fight 2 nie naciskamy bezsensownie przycisków, by zaatakować naszych wrogów. Do dyspozycji mamy kilka mocy zadających różne obrażenia, a nasza rola ogranicza się do ich wybierania i patrzenia na efekty naszych działań. Trudność polega na tym, że tylko dwa skille dostępne są za darmo, a reszta z nich kosztuje. I to całkiem niemałe pieniądze. Na szczęście, tylko te wirtualne.

Mimo że bossów do pokonania w Impossible Fight 2 mamy zaledwie kilku, zabawa trwa znacznie dłużej, niż moglibyśmy to sobie wyobrazić. Konieczność zdobywania nowych umiejętności oraz poprawiania statystyk bohatera sprawia jednak, że nie mamy ochoty wyłączyć aplikacji, choć muszę przyznać, że z otwartymi rękoma przyjąłbym aktualizację dodającą czegoś nowego.

Modernistyczna, osadzona w mrocznym świecie grafika zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Niestety, tylko na screenach. W rzeczywistości rozgrywka oraz wszystko, co otacza bohaterów nie prezentuje się tak kolorowo (w przenośni, nie dosłownie) i fajnie. Szkoda, bo nastawiłem się na coś dużo lepszego niż to, co zastałem.