Icetris – nie pomyl mydła z lodem, bo będziesz miał problem!

1
467

Polska gra o nazwie Icetris pozwala zrozumieć dwie rzeczy. Przede wszystkim daje jasno do zrozumienia, że czasy pikselowych produkcji nigdy się nie skończą, a do tego udowadnia, iż nawet najbardziej bystry umysł potrafi niekiedy pomylić dwie znacząco różniące się od siebie rzeczy. Co to – kostka lodu czy mydło? Kurczę, chyba zaczynam wariować, bo nie do końca jestem pewien!

Nazwa dzieła studia Tenkai wywołała w mojej głowie wspomnienia związane z klasycznym Tetrisem. Prawda jest jednak taka, że Icetris niewiele ma wspólnego z najpopularniejszą układanką świata. Czy to powód, by zrezygnować z pobrania tej gierki? Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie – powinniśmy się cieszyć, że rodzimi producenci wciąż są w stanie stworzyć coś oryginalnego.

tris

Zadanie stojące przed nami w Icetris wydaje się banalnie proste. A to dlatego, że polega jedynie na przemienianiu wiader na wanny, pajęczyny albo worki na prezenty. Myślicie, że zwariowałem i piszę tutaj jakieś bzdury? W sumie to Wam się nie dziwię, ale za chwilę wszelkie wątpliwości na temat stanu mojego umysłu powinny zniknąć  (przynajmniej mam taką nadzieję).

Dlaczego zamieniamy w Icetris niektóre wirtualne przedmioty na wiadra? Wszystko po to, by umieszczać w nich lecące z dołu ekranu kostki lodu, mydła, upominki mikołajowe i tym podobne. Jeżeli za późno zorientujemy się w otaczającej nas wirtualnej rzeczywistości i prezenty powędrują do wiadra, zobaczymy na ekranie napis „Game Over”.

tris1

Nasze starania w grze nie są pozbawione sensu. Oczywiście, jak pewnie się domyślacie, w Icetris chodzi głównie o śrubowanie rekordów punktowych i chwalenie się nimi pozostałym graczom. Warto jednak wspomnieć także o tym, że po zdobyciu konkretnego rezultatu odblokowują się w apce dodatkowe etapy, a te oferują nie tylko zmienione tło rozgrywki, lecz również pozwalają nam na sprawdzenie się w zabawie z nieco innymi przedmiotami.

Bardzo miło wspominam czas spędzony z Icetris. Co prawda, gra nie jest pozbawiona reklam i nie wciąga na wiele godzin, ale zdecydowanie może być traktowana jako skuteczny „zabijacz” nudy. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, iż zabawa w zamienianie wiader na pajęczyny tak strasznie mi się spodoba. Cóż, jak to mówią – Polak potrafi!