Horizon Chase – 16-bitowa ścigałka z wyjątkowo barwną grafiką

0
341

Mimo że obecnie wymagamy od gier sporego realizmu, pamiętam takie czasy, kiedy nie liczyło się to, czy produkcja lepiej, czy też gorzej odzwierciedlała rzeczywistość. Horizon Chase to ścigałka, która raczej nie będzie ulubienicą wymagających fanów samochodówek. Powinna natomiast skraść serca tym, co wychowywali się na dawnych, 16-bitowych zręcznościówkach o bardzo uproszczonym systemie sterowania.

Mówi się, że nie powinno się oceniać książki po okładce. Prawda jest jednak taka, że człowiek – chcąc, nie chcąc – jest wzrokowcem i bardzo często na starcie wyrabia sobie opinię o kimś lub o czymś. W przypadku Horizon Chase po pierwszych kilku chwilach zachwycony nie byłem, ale przyznam, iż bardzo szybko dopadły mnie wspomnienia z lat młodości i to one sprawiły, że nie zrezygnowałem zbyt wcześnie z dzieła Aquiris Game Studio.

Rozgrywka w Horizon Chase umożliwia nam kierowanie wirtualnymi, superszybkimi samochodami. Chociaż w apce nie wykorzystuje się nazw zastrzeżonych, bardzo łatwo rozpoznać charakterystyczne modele Ferrari czy Lotusa. Dobra wiadomość jest taka, że wspomniane auta można sprawdzać w praktyce na ponad 70 trasach, które osadzone są w 32 miastach z całego świata.

Jak to zazwyczaj bywa w grach wyścigowych, w Horizon Chase chodzi o zdobywanie jak najwyższych miejsc w rankingach kierowców. Każda impreza o puchar to szansa na udowodnienie swoich umiejętności, a do tego zdobycie punktów czy odblokowanie nowych czterokołowców. Zabawa jest jak najbardziej w porządku i nie można mieć do niej większych zastrzeżeń. Niestety, już sterowanie nie zrobiło na mnie tak pozytywnego wrażenia.

W Horizon Chase rozwijamy ogromne prędkości, ale tak naprawdę daje nam to do zrozumienia tylko licznik oraz bardzo dynamicznie zmieniające się tło rozgrywki. Absolutnie nie ma się problemu z pokonywaniem zakrętów ani nic z tych rzeczy. Tak naprawdę wystarczy lekkie dotknięcie strzałki w prawo bądź lewo, by nie zaliczyć wpadki. Czasem wydaje się wręcz, że do gry dołączony jest automat, który pomaga graczowi wychodzić cało z mniej lub bardziej skomplikowanych sytuacji.

Odblokowanie wersji „full” opisywanego tytułu to koszt niecałych 15 złotych. Mimo że pod względem audiowizualnym Horizon Chase bardzo mi się spodobało, raczej nie wydałbym na niego żadnych pieniędzy. Nic na to nie poradzę, że zwykła, 16-bitowa akcja już mi do szczęścia nie wystarcza.