Home: Boov Pop – rozbijanie baniek dla najmłodszych

0
582

Będę szczery – nie słyszałem o bajce „Home”, która ma zadebiutować w tym roku na ekranach kin. Mimo wszystko, jestem więcej niż przekonany, że kiedy już wspomniana produkcja pojawi się w naszym kraju, chętnie ją obejrzę. Co mnie do tego skłoniło? Wbrew pozorom, nie trailer, lecz… gra Home: Boov Pop.

Bohaterami produkcji z tego wpisu są dziwnie wyglądające stworzenia, które prawdopodobnie mieszkają na co dzień na jakieś odległej planecie. Jak to grach logicznych bywa, autorzy Home: Boov Pop darowali sobie długie wstępy fabularne i zamiast tego po prostu zaprezentowali nam rozgrywkę. Szczerze mówiąc, absolutnie tego nie żałuję, choć muszę przyznać, że chciałbym, aby apka jeszcze bardziej zaintrygowała mnie historią, z którą będziemy mieli do czynienia w bajce.

r1

Nie bez powodu Home: Boov Pop jest kolorowe i posiada ogromną ilość przesłodkich elementów. Nikt nie ukrywa, że jest to gra stworzona przede wszystkim dla najmłodszych. Pierwsze poziomy – owszem – są dosyć łatwe, ale z czasem już tak prosto nie jest. Nie myślcie zatem, że będzie to jedna z nielicznych „macz trójek”, jakie przyjdzie Wam ukończyć, tracąc zaledwie jedno czy dwa życia.

Rozgrywka dostępna w opisywanym tytule jest o tyle ciekawa, że nie wymaga od nas łączenia galaretek, żelek czy innych tego typu elementów. Zamiast tego po prostu mamy możliwość rozbijania baniek i zdobywania tym samym punktów. Jeżeli mamy na to ochotę, możemy ze znajomymi z Facebooka rywalizować o miano najlepszego gracza w danym etapie, choć najważniejsze zdecydowanie jest przechodzenie z poziomu do poziomu i tak aż do samego końca.

r2

Nie jestem wielkim fanem układanek, bo ich współczesne wersje nic ciekawego nie oferują. Na szczęście, w przypadku Home: Boov Pop nie muszę wypisywać żadnych negatywnych opinii. Bo moim zdaniem, gierka prezentuje się świetnie oraz bawi tak, jak powinna. Żałuję tylko, że znalazło się w niej miejsce dla mikropłatności, nie wspominając już o limicie żyć.

Screeny prawdopodobnie mówią Wam wszystko o wyglądzie Home: Boov Pop. Tak, jak pisałem – produkcja pod względem graficznym nie ma się czego wstydzić. Jeżeli chodzi o efekty dźwiękowe, z nimi jest podobnie. Szczególnie, że od czasu do czasu dostajemy możliwość posłuchania oryginalnego soundtracka z bajki „Home”.