High Noon – strzelecka przygoda na Dzikim Zachodzie

0
366

Z racji tego, że mamy wakacje, telewizja nie raczy nas niczym poza kolejnymi powtórkami tego samego filmu, programu czy serialu. Nietrudno w takiej sytuacji natrafić na jakiś bardzo stary western i tym samym poczuć klimat Dzikiego Zachodu. Jeżeli jednak zamiast oglądać, wolicie działać w praktyce, swoje kowbojskie umiejętności polecam Wam sprawdzić w strzelance High Noon.

Opisywana produkcja skupiona jest na pojedynkach strzeleckich pomiędzy rewolwerowcami. Gracz kieruje tutaj jednym z kilku przygotowanych wirtualnych bohaterów, a jego zadaniem jest pokonywanie kolejnych wrogów znajdujących się na liście poszukiwanych (wiecie, tabliczki z napisem „Wanted” i te sprawy).

high

Nie jestem przekonany, czy High Noon spodoba się wszystkim fanom strzelanek, ale wierzę, że żaden miłośnik oryginalnych pomysłów nie przejdzie obok niej w sposób obojętny. Przede wszystkim autorów aplikacji należy pochwalić za sterowanie, chociaż nie ukrywam, że również tematyka Dzikiego Zachodu bardzo pozytywnie mnie tu zaskoczyła.

Jak zapewne się tego domyśliliście, pojedynki w High Noon polegają na tym, że stajemy oko w oko z oponentem i musimy doprowadzić go do śmierci, zanim zrobi to z nami. Kolejni zabici przez nas rywale to punkty doświadczenia, które pozwalają nam awansować na coraz to wyższe poziomy i tym samym umożliwiają kupowanie lepszych broni oraz innych dodatków.

high1

Sklepików z elementami wyposażenia dla kowbojka jest całkiem sporo. Najważniejszy jest – rzecz jasna – Gunshop, czyli miejscówka z broniami. Poza nią w High Noon znaleźć można również, między innymi, golibrodę, kasyno i tak dalej. A w jaki sposób zarabiać pieniądze, żeby móc je później wydawać? Przede wszystkim należy mieć jak najwięcej duszyczek na sumieniu, choć nie ukrywam, że i mikropłatności bardzo się w tej kwestii przydają.

Co do wspomnianego już przeze mnie sterowania, chciałbym, żebyście wiedzieli, że w High Noon nie od razu będziecie chojrakami. Do strzelania przydaje się tutaj akcelerometr, a przeładowanie broni wymaga od nas nie tylko umiejętnego i szybkiego dostania się do magazynku, lecz również uzupełnienia go nabój po naboju. Brzmi dość zagmatwanie? Na pierwszy rzut oka takie właśnie jest, ale później jest już tylko i wyłącznie miłą przeszkadzajką.