High Arc – koszykarski sposób na zabicie nudy

0
491

Sporo koszykówki znaleźć można ostatnio w Google Play. Trudno powiedzieć, skąd wzięła się ta moda, ale można bez dwóch zdań stwierdzić, że gry takie jak High Arc na pewno nie zaśmiecają rynku gier mobilnych.

Produkcja z tego wpisu nie jest zbytnio rozbudowana, tak więc nie macie co szykować się na mecze w pełnym wymiarze czasowym czy też rozgrywanie całych sezonów. Zawodnicy występujący w High Arc także nie są wirtualnymi odpowiednikami gwiazd NBA. Bardziej nazwać można ich szarymi (ale nie dosłownie!) „ulicznikami”, co nadaje grze odpowiedniego klimatu.

arc

Chociaż High Arc bardziej nazwać można mini-grą, oferuje nie jeden, nie dwa, ale aż trzy rodzaje rozgrywki. W każdej chodzi o celne rzucanie piłką do kosza, ale raz robimy to na czas, innym razem, rywalizując z jakimś graczem online, a czasem po prostu gramy po to, by pobić rekord bez żadnej koszykarskiej wpadki.

Sterowanie nie jest czymś, co wyróżnia grę studia Kuung Games od konkurencji. Łatwo je przyswoić, ale nie tak trudno opanować do perfekcji. Ogromną przeszkodą w realizacji powierzonego zadania są zmieniające się kierunki wiatru, które wyeliminowały z rozgrywki mechaniczność. Owszem, można nauczyć się pełnych schematów, jednak nie ma mowy o rzucaniu ciągle w taki sam sposób.

arc1

Mamy w grze pieniążki. Dzięki nim też nie jest nudno, bo – jak wiadomo nie od dzisiaj – my, gracze, lubimy sobie raz na jakiś czas kupić fajny wirtualny gadżet albo zbierać przez parę dni na coś naprawdę wypasionego. Jeżeli chodzi o dodatki, twórcy High Arc na pewno się popisali. Mamy sporo zawodników, piłek, a nawet pól gry, do których dostęp uzyskujemy dopiero po wykupieniu konkretnych przedmiotów.

High Arc traktowałem na początku trochę z przymrużeniem oka. Wydawało mi się, iż będzie to taka prosta, sportowa gierka, która nie zrobi na mnie większego wrażenia. Cóż, byłem w błędzie. Bohaterka tego wpisu okazała się solidną propozycją. Każdemu mogę ją z czystym sumieniem polecić. Każdemu.