Hellrider – kaczor jeździ po… piekle

0
420

Na pewno znacie muzyczny hicior AC/DC, który opowiada o autostradzie do piekła. Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, żeby wśród Was równie popularna była produkcja mobilna Hellrider. Mam jednak szczerą nadzieję, że dzięki mnie dowiecie się czegoś więcej na jej temat i stwierdzicie, że podróż po krainie wiecznego ognia to wcale nie taka straszna sprawa!

Gra z tego wpisu jest minimalistyczna i na pewno nie brakuje jej poczucia humoru. Niektórzy z Was mogą powiedzieć, że tematyka piekła nie jest powodem do śmiechu. Owszem, po części się z tym zgadzam. Nie wierzę jednak, byście chociaż raz nie poprawili sobie humoru, patrząc na jadącego motocyklem… kaczora.

Hellrider daje nam okazję do pokierowania motocyklistą (do wyboru mamy czterech), który pędzi po najdalszych zakamarkach piekła. Niestety, nie jestem w stanie odpowiedzieć Wam na pytanie, dlaczego to robi. Zamiast tego mogę napisać, co staje na jego drodze i jaki my mamy w tym wszystkim interes.

Sterowanie w grze jest bardzo proste. Autorzy Hellrider nie zastosowali w swoim dziele żadnych dotykowych przycisków, dlatego też do wykonywania ruchów służą nam po prostu dwie części ekranu. Jedna z nich, pozwala skręcić w lewo, a druga – w prawo. Nic innego robić w tym przypadku nie musimy, co wcale nie oznacza, że opisywana apka jest niewymagająca.

Celem numer jeden jest w tym przypadku śrubowanie rekordów. W Hellrider nie chodzi jednak o to, by pokonywać jak najdłuższy dystans, lecz by zabijać szkielety. Potworasy pojawiające się na drodze bohatera zazwyczaj nie są groźne, dlatego można jest wyeliminować dosłownie jednym ruchem. Gorzej jest z bossami – oni posiadają broń i mogą ranić nas bombami oraz innymi podobnymi „gadżetami”.

Nie mamy w Hellrider wirtualnej waluty, co oznacza, że wszystkie transakcje wykonywane są tutaj całkowicie bezgotówkowo. Jak zatem kupować nowe postaci, o których wspominałem? To proste, wystarczy obejrzeć kilkunastosekundową reklamę. Moim zdaniem, takie rozwiązanie zasługuje na szkolną piątkę i liczę na to, że będzie coraz częściej praktykowane.