Heavy Sword – mieszanka Mario i RPG-a

0
345

Choć bez problemu można obecnie zagrać na swoim smartfonie w RPG-a, który grafiką dorównuje PC-owym produkcjom, tak naprawdę na przenośnych urządzeniach wciąż bawią nas proste gry. Uważacie, że jestem w błędzie? Zainstalujcie zatem dowolnego trójwymiarowego hack and slasha i apkę o nazwie Heavy Sword. Zobaczymy, która gra da Wam więcej frajdy.

Głównym bohaterem gry Heavy Sword jest młody chłopak, który pewnego dnia wyrusza na przygodę w nieznane sobie rejony. Oczywiście, nie idzie tam z gołymi rękoma – cały czas ma przy sobie swój miecz potrafiący zrobić porządną krzywdę każdemu, kto na to zasłuży. I choć w sumie nie znamy dokładniejszej fabuły, nie jest to nam wcale potrzebne do tego, by dobrze się bawić.

Gra studia Monster Robot Studios jest swego rodzaju mieszanką platformówki z produkcją, gdzie siekamy przeciwników i robimy wszystko co w naszej mocy, aby nasz wirtualny bohater rósł w siłę. Gra oferuje nam kilkanaście poziomów do przejścia. W każdym z nich przychodzi nam skakać z platformy na platformę i – o czym już wspomniałem – zabierać życie nieprzyjaciołom.

Jak to zwykle w tego typu grach, podczas naszej pieszej wędrówki po dwuwymiarowym świecie zbieramy monety. Co ciekawe, te nie wypadają z przeciwników, a po prostu porozrzucane są po planszach. Możemy je wykorzystać w sklepie, który prowadzi pewien starszy pan wraz ze swoim wnukiem, Dexterem (najwidoczniej zrezygnował z funkcji drwala i postanowił w inny sposób wpleść się w tłum).

Niestety, producenci gry nie dali nam zbyt wielu możliwości modyfikacji wyposażenia bohatera. W apce możliwe jest jedynie  ulepszanie miecza i  dokupywanie dodatków w postaci większej ilości żyć czy podwójnego skoku. Gdzie są tarcze, hełmy i buty, pytam się?

Gra jest prosta nie tylko pod względem rozgrywki, lecz także sterowania. Wszystko odbywa się tutaj przy pomocy czterech przycisków – dwóch kierunkowych oraz dwóch akcji.

Jeśli chodzi o grafikę, Heavy Sword powinien przypaść do gustu przede wszystkim osobom, które lubują się w retro klimatach. Piksele występują tu dosłownie na każdym kroku. Muzyka również przypomina czasy pierwszych konsol, czego pod żadnym pozorem nie można uznawać za wadę.