I Hate Zombies – samochody demolują zombiaki

0
369

Jeżeli obecność zombiaków w grach mobilnych zaczyna pomału działać Wam na nerwy, na pewno nazwa gry opisywanej w tym wpisie bardzo Wam się spodoba.  I Hate Zombies to jednak zupełnie inna apka od standardowych, bowiem nie mamy w niej do dyspozycji śmiercionośnych broni laserowych, a dysponujemy jedynie… czterokołowymi pojazdami. Na długie godziny nieprzerwanej zabawy nastawiać się nie powinniście. Przygotujcie się natomiast na parę chwil ciekawszych od herbatki u cioci Zosi.

Miałem w życiu okazję sprawdzić w praktyce naprawdę wiele pomysłów na gry z umarlakami. Dokładnie wszystkich z nich już nie pamiętam, ale w głowie świtają mi historyjki o kaczkach strzelających do zombie oraz potworze, który starał się zejść pizzę z zombiakami umieszczonymi pod serem. Oczywiście, poza takimi przypadkami skrajnego absurdu zdarzało mi się również testować nieco bardziej sensowne apki. Na pewno I Hate Zombies do jednych z takich należy, co jednak w żadnym wypadku nie można traktować jako komplementu.

W Google Play co tydzień pojawia się lista nowych produkcji godnych polecenia. Nie wiem, na jakiej zasadzie tworzone są te zestawienia, ale zdecydowanie opisywana w tym wpisie gra nie powinna się w nim znaleźć. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na fakt, iż nie oferuje nic, czego nie można by było znaleźć w podobnych produkcjach.

Nie mamy w I Hate Zombies do czynienia z fabułą, ale mogę dać sobie rękę uciąć (nie męczyłbym Was wówczas nudnymi wpisami, no nie?), że opowiada ona o jedynym człowieku, który przeżył apokalipsę i stara się zabić wszystkich umarlaków, jacy postanowią stanąć mu na drodze. Wprawdzie nie możemy skorzystać tu z broni, ale zamiast tego autorzy gry wyposażyli nas w samochody, które – jak nietrudno się domyślić – z miażdżeniem kości i wyciskaniem soków z mózgownic radzą sobie znakomicie.

Najważniejszą rzeczą w grze jest rezultat dystansowy. Wszystko odbywa się tu zgodnie z zasadą: im więcej przejechanych metrów, tym lepiej. Rzecz jasna, poza suchymi osiągnięciami musimy zwracać uwagę także na monety oraz zgodny przeciwników. Ten drugi element wpływa na ostateczny wynik, a pieniążki – jak to one – przydają się przede wszystkim do kupowania power-upów oraz inwestowania w zupełnie nowe bryki.

Pojazdy występujące w I Hate Zombies nie tylko umieją zabijać. Warto także wspomnieć o ich umiejętnościach skakania oraz opcji aktywowania przyciągania ziemskiego, który przydaje się, gdy lecimy nad zgrają zielonych wrogów.

Grafika i dźwięki w apce absolutnie mnie nie zachwyciły. Myślę, że będziecie mieć co do tego bardzo podobne odczucia. Aha, byłbym zapomniał. Przygotujcie się też na ciągle wyświetlające się reklamy, od których po prostu nie sposób się opędzić.