Happy Burger – uważaj na musztardę, burgerku!

0
799

Dlaczego lubimy jeść hamburgery? Na to pytanie na pewno w stu procentach znacie odpowiedź. Czy wiecie może jednak też dlaczego ludzie posiadający sprzęt z Androidem zakochali się w produkcji Happy Burger? Jeśli nie, nie martwcie się. Mam podobny dylemat i nie wiem, jak sobie z nim poradzić! Serio, czy unikanie musztardy jest aż tak fajne?

W ostatnim czasie postanowiłem zajrzeć do zakładki z najpopularniejszymi gierkami w Google Play i w ten oto sposób poznałem apkę Happy Burger. Nie wahałem się, czy warto ją zainstalować, bo po prostu hamburgery lubię pod każdą postacią, a więc pomyślałem, że i ta mobilna przypadnie mi do gustu. Niestety, tak się nie stało. Przepraszam, że muszę Wam to napisać już teraz.

burger

Nie mogło być inaczej – w Happy Burger kierujemy pyszną bułką z kotletem, sałatą oraz żółtym serem. Nasze zadanie polega na unikaniu przeszkód i biciu rekordów punktowych. Niby standard, ale warto podkreślić jedną rzecz – tutaj nie unikamy tradycyjnych przepaści, ale skupiamy się na przechytrzeniu nieco bardziej wymyślnych przeszkadzajek. Na przykład? Unikamy keczupu oraz musztardy. Nie można zapominać również o kolcach oraz czymś, co przypomina noże i wychodzi sobie raz z góry, a raz z dołu ekranu.

Sterowanie w grze jest nieskomplikowane, ponieważ opiera się jedynie na dotykaniu palcem ekranu. Teoretycznie osiąganie dobrych rezultatów nie powinno więc sprawiać najmniejszych problemów. Czy jednak faktycznie tak jest? Zdecydowanie nie. Po pierwsze – ciężko jest wyczuć samego hamburgera i jego reakcje na nasze działania. Po drugie – przeszkody pojawiają się z dużą częstotliwością, przez co mamy… po prostu przerąbane.

burger1

Przez pewien czas łudziłem się, że skoro nie rozgrywka, to być może dodatki w wirtualnym sklepiku sprawiły, że Happy Burger stał się popularny. Niestety, również w tej kwestii się zawiodłem. Co prawda możemy za pieniążki kupić nowe burgery albo dodatki do nich, ale czy jest to naprawdę jakiś bardzo istotny element? Szczerze mówiąc, raczej nie.

Happy Burger bardzo zdziwiło mnie to, że każdą naszą wpadkę możemy zażegnać, oglądając reklamy video. Spotkałem się już z tego typu systemem, ale zazwyczaj pozwalał on tylko na jedno wykorzystanie w pojedynczej rundzie. Tutaj jest jednak zupełnie inaczej.

Czy można powiedzieć coś więcej o grafice w Happy Burger poza tym, że jest kolorowa i „słotka” do granic możliwości? Absolutnie nie. Jest to apka, której na pewno nie poleciłbym żadnemu dorosłemu posiadaczowi smartfona.