GunFinger – dziadyga strzela do zombiaków!

0
487

W nowościach w Google Play pojawiła się niedawno gierka o nazwie GunFinger. Niestety, mimo że gracze bardzo by sobie tego życzyli, nie oferuje niczego, co można by było nazwać oryginalnym bądź pomysłowym. Jeżeli jednak absolutnie Was to nie zniechęca, a strzelanie do umarlaków jest dla Was niemalże hobby, produkcja studia Thumbstar Games może być dla Was wybawieniem w nudne dni.

Zacznijmy od głównego bohatera. Tym jest pewien pan o siwych włosach i brodzie, który na co dzień zajmuje się pracą na roli, czyli mówiąc po amerykańsku – jest po prostu farmerem. W noc halloweenową na dom wspomnianego mężczyzny napada horda zombiaków. Zarówno w tradycyjnej, ludzkiej postaci, jak i dosyć innowacyjnej – gryzniowo-zwierzęcej. Jaki jest nasz cel zgadnąć nie jest trudno. Zatrzymajmy się zatem chwilę przy samej rozgrywce.

Gra GunFinger nie jest kolejną produkcją, w której walczymy non-stop z tymi samymi przeciwnikami i staramy się zebrać jak największą ilość punktów za ich zgony. Co za tym idzie – przechodzimy z jednej planszy na drugą, wykonując różne misje polegające albo na obronie farmy przez określoną liczbę sekund, albo niszcząc wszystkich, których napotkamy na swej drodze.

Osoba grająca w opisywaną apkę nie jest zmuszana do jakichś męczarni, aby ukończyć wszystkie powierzone jej zadania. A wszystko dlatego, że główny bohater sam porusza się po wirtualnym świecie, natomiast zadanie gracza ogranicza się jedynie do celowania w rywali, co nie jest raczej ani niczym trudnym, ani tym bardziej skomplikowanym.

Do przejścia mamy w GunFinger kilkadziesiąt leveli. Jedne z nich potrafią sprawić mniejsze problemy, natomiast inne – większe. Niestety, to nie poziom trudności, ale limit żyć, jest największą przeszkodą uniemożliwiającą graczowi przejście dużej części przygotowanych etapów w dosyć szybkim czasie. Szkoda, że zabiegi polegające na ograniczaniu nam zabawy stają się pomału niemalże standardem, który pozwala twórcom apek naprawdę dobrze zarobić.

W kwestii pieniędzy warto wspomnieć również o sztabkach złota. Dzięki nim możemy kupować sobie nowoczesne bronie i tym samym w szybszy sposób eliminować zombie i ich kolegów. Oczywiście, dostępne są one głównie za prawdziwe dolary, co raczej nikogo z Was nie powinno przesadnie dziwić.

Grafika w GunFinger nie wyróżnia się niczym specjalnym. Nie posiada większych wad, ale chwalić raczej także jej nie można. Dźwięki w tej apce to natomiast strasznie monotonna rzecz, która z całą pewnością nie pomaga w odczuwaniu frajdy z zabijania umarlaków.