Greed for Glory: Elder Magicks – Ula brzydula wśród strategii

0
343

W kwestii relacji damsko-męskich zwykło się mówić, że liczy się nie wygląd, lecz charakter. Nie wiem, czy zgadzacie się z tymi, którzy tak twierdzą, ale myślę, że po uważnym przyjrzeniu się grze strategicznej o nazwie Greed for Glory: Elder Magicks przekonacie się, iż w przypadku gier mobilnych liczy się nie tylko jej dusza, czyli rozgrywka, lecz także grafika.

Na pierwszy rzut oka gra Greed for Glory: Elder Magicks nie wydaje się taką z produkcji, którą trzeba pobierać przez co najmniej kilka minut. Prawda jest jednak, niestety, taka, że apkę z tego wpisu ściąga się na smartfona przez stosunkowo długi czas. A biorąc przy tym pod uwagę, że przy pierwszym uruchomieniu czas leci również na wykonywaniu niezbędnych aktualizacji, mogę śmiało powiedzieć, iż musicie zagospodarować co najmniej dziesięć minut na oczekiwanie.

W przeciwieństwie do innych strategii, ta stworzona przez PerBlue nie wymaga od nas od razu założenia konta czy też wymyślania pseudonimu. Na samym początku przychodzi nam za to ukończyć kilkuetapowy tutorial, gdzie dowiadujemy się w jaki sposób stawiać wirtualne budynki, rekrutować żołnierzy, a także atakować zarówno wirtualnych, jak i prawdziwych przeciwników.

Ogólnie rzecz biorąc, w Greed for Glory: Elder Magicks najważniejszym zadaniem jest stworzenie wirtualnej metropolii, która stanie się potęgą na miarę starożytnego Rzymu. Wszystko, co tutaj robimy sprowadza się do ulepszania posiadanych już przez nas miejscówek, dobudowywania nowych, a także grabienia i łupienia okolicznych mniejszych bądź większych wiosek.

Nasz sługa, który towarzyszy nam podczas samouczka, rekomenduje (niczym dentyści występujący w reklamach past do zębów) korzystanie z diamentów pozwalających na przyspieszenie niektórych procesów. Dziwnym trafem nie informuje nas już jednak, że po wykorzystaniu wszystkich błyskotek z pakietu startowego, kolejne dokupić można już tylko za prawdziwą kasę. Jak pewnie się domyślacie, mikropłatności nie są malutkim wydatkiem.

Greed for Glory: Elder Magicks oferuje nam grę w pojedynkę, jak i mierzenie się w Multiplayerze. Na rozgrywkę – poza kilkoma małymi wadami – nie można więc przesadnie narzekać. Zupełnie inaczej sprawa ma się z grafiką. Co tu owijać w bawełnę – opisywana apka na tle konkurencji wygląda tak, jak bohaterka serialu Brzydula wśród finalistek konkursu Miss Polonia. Postaci są w niej kwadratowe, budynki słabo prezentują się na dużym ekranie, a animacje towarzyszące atakom na wioski… pozwólcie, że nie będę już tego komentował. Myślę, że i tak wiecie, co chciałem napisać.