Gravity Dash – pikselowy ludzik biega do góry nogami [VIDEO]

0
458

Gravity Dash to znakomita propozycja dla osób, które przed weekendem nie chcą zajmować się zagmatwanymi produkcjami, a raczej mają ochotę spędzić czas nad czymś zdecydowanie luźniejszym. Jeżeli więc lubicie rozgrywkę polegającą tylko na bieganiu, unikaniu przeszkód i zabijaniu przeciwników – apka od Pixels On Fire jest dla Was szyta na miarę.

Bohater Gravity Dash wygląda trochę jak Indianin w pióropuszu, choć podejrzewam, że nie o to chodziło autorom gry. Szczególnie, że wspomniana postać posiada nowoczesny strój pozwalający na oszukiwanie grawitacji, dzięki któremu może biegać (a właściwie to my możemy) nie tylko w tradycyjny sposób, lecz także do góry nogami.

grav

Rozgrywka w apce przypomina tę z większości runnerów. Nie oznacza to – rzecz jasna – że naszym jedynym zadaniem jest tutaj bieganie w kółko i nabijanie punktów. Owszem, taki tryb również jest dostępny. Osobiście nie przepadam jednak za bezsensowną bieganiną, w której celem jest tylko śrubowanie rekordów. Zagrałem więc w Endless dosłownie przez chwilę, a później przeszedłem do kampanii. I tak naprawdę to tutaj dopiero zaczyna się właściwa zabawa.

Jak pewnie się domyślacie, w trybie oznaczonym w menu głównym jako Mission biegamy nie po to, by móc pochwalić się wynikiem przed znajomymi, lecz aby ukończyć wszystkie poziomy przygotowane przez ludzi z Pixels on Fire.

Etapów do dyspozycji mamy około trzydziestu. Jeżeli Waszą ambicją jest jedynie ukończenie wszystkich plansz – to faktycznie liczba na kolana nie powala. Gdy jednak postawicie sobie za cel wykonanie każdego zadania w stu procentach (a do tego potrzeba zdobycia wszystkich monet i dojścia do linii mety) – na pewno narzekać już tak bardzo nie będziecie.

grav1

Mimo że w Gravity Dash występują pieniążki, nie służą nam one do wirtualnych zakupów. Gra w ogóle nie oferuje bowiem na sklepiku. A szkoda, bo – szczerze mówiąc – chciałbym skorzystać w niej z jakiegoś kącika, w którym mógłbym zmienić głównego bohatera albo dodać mu kilka ulepszeń.

Znacie mój gust bardzo dobrze, tak więc wiecie, że w pikselowa oprawa graficzna Gravity Dash przypadła mi do gustu. Nie wiem, czy jesteście takimi samymi fanami stylu retro jak ja, ale jeśli tak – obiecuję Wam, że dzieło Pixels on Fire nie zawiedzie Was w kwestii wizualnej.