Google Santa Tracker – uwaga, uwaga, śledzimy Mikołaja!

0
440

Google Santa Tracker to pomysłowa aplikacja, która pozwoli Wam w wigilię Bożego Narodzenia sprawdzić, gdzie w danej chwili znajduje się święty Mikołaj. Dowiecie się z niej, czy właśnie rozwozi prezenty czy pakuje je na swoje sanie. Zanim jednak przyjdzie 24 grudnia, dostaniecie możliwość zagrania w trzy mini gierki. Nie jakieś tam rozbudowane, ale klimatyczne, bo świąteczne!

Google Santa Tracker został stworzony przez programistów i grafików nie byle jakiej firmy, dlatego spodziewałem się po nim czegoś więcej, niż zastałem. O ile ekran główny bardzo mi się spodobał, bo jest minimalistyczny i kolorowy, to już do oferowanych przez apkę wirtualnych zabaw mam dużo więcej zastrzeżeń. Żeby jednak nie zacząć od czegoś negatywnego, skupmy się na grafice i interfejsie.

santa

Tak jak pisałem wyżej, Google Santa Tracker na wstępie wita nas mobilnymi tabliczkami, które służą jako przyciski do konkretnych zakładek. Trzy z nich przekierowują nas do mini-gierek, natomiast jedna pozwala nam na skorzystanie z funkcji śledzenia Mikołaja. Jak się na pewno domyślacie, z tej ostatniej będziemy mogli skorzystać dopiero 24 grudnia, czyli póki co ciężko jest o niej cokolwiek napisać.

Trzy gierki dostępne w aplikacji oferują typowo dziecięcą rozgrywkę – bez agresji, skomplikowanych zasad i wysokiego poziomu trudności. Pierwsza wymaga od nas przemieszczania cukierków po charakterystycznych biało-czerwonych laskach, druga sprawdza naszą pamięć, natomiast trzecia, czyli ostatnia, to zręcznościówka, w której latamy elfem i zbieramy prezenty, śrubując tym samym rekordy punktowe.

Ekran główny programu działa zarówno w pionie, jak i poziomie. Niestety, nie można tego samego napisać o poszczególnych wyzwaniach, które są dostępne tylko w pozycji horyzontalnej. Czy to jakaś poważna wada? Zdecydowanie nie. Dużo gorzej traktować się powinno fakt, że aplikacja lubi się samoczynnie wyłączać, co potrafi doprowadzić do szewskiej pasji.

Patrząc na to, w jaki sposób aplikacja Google Santa Tracker działała w ubiegłych latach, mogę śmiało powiedzieć, że warto ją pobrać. Chociażby tego 24 grudnia. Możecie wierzyć lub nie, ale Wasze pociechy na pewno będą zachwycone tym, iż mogą zobaczyć, gdzie znajdują się ich prezenty i kiedy mniej więcej się pojawią pod choinką.

A Wy – widzieliście już w tym roku Mikołaja? Podobno ukrywa się w niektórych galeriach handlowych i ma problemy z odpadającą brodą. Czy to tylko plotki, czy wręcz przeciwnie? 🙂