Google Now UI na każdym telefonie z Androidem? Teraz to możliwe

1
433

Podczas prezentacji najnowszej wersji Androida, czyli KitKata 4.4, ludzie z Mountain View zaprezentowali nowy interfejs nazwany Google Now, który pozwala nam mieć pod ręką ogromną ilość funkcji związanych z najpopularniejszą wyszukiwarką świata. Póki co w stu procentach z najnowszego gadżetu twórców zielonego systemu mogą korzystać jedynie posiadacze Nexusa 5. Tak brzmi oficjalna wersja, nieoficjalna mówi coś zupełnie innego, o czym przekonałem się niedawno, odwiedzając forum XDA-Developers.

Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest Google Now UI. Jest to swego rodzaju kolorowy pulpit, na którym znajduje się nie tylko pasek wyszukiwarki, lecz także informacje o pogodzie, najnowsze wiadomości i wyniki naszych ulubionych drużyn sportowych, a także informacje o miejscach znajdujących się w naszej najbliższej okolicy.

now2

 

Dzięki temu sprytnemu gadżetowi możemy również otrzymywać dane dotyczące tego, jak przemieścić się z miejsca, w którym aktualnie przebywamy do naszego domu czy pracy. Jednym słowem – jest to niezbędnik każdego GoogleManiaka, a także osób, którym zależy na komfortowym korzystaniu z telefonu.

Początkowo wszystkim użytkownikom Androida wydawało się, że opcja zaprezentowana w Nexusie 5 będzie dostępna w każdym urządzeniu z KitKatem 4.4. Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej brutalna. Na szczęście, po dobrej stronie Mocy znajdują się fachowcy z XDA-developers. To oni przez ostatnich kilka tygodni kombinowali, jak Google Now zainstalować na każdym sprzęcie z Andkiem. I w końcu im się udało.

now

Zgodnie z tym, co można przeczytać na wspomnianym już forum, do zainstalowania Google Now wystarczy pobrać aplikację STĄD, a po jej zainstalowaniu wybrać, by domyślnym ekranem startowym był ten, który znany jest z najnowszego sprzętu z rodziny Nexusów. To w zasadzie wszystko. Aby nie mieć jakichkolwiek problemów, dobrze jest przed instalacją skórki zdecydować się na aktualizację wszystkich aplikacji stworzonych przez Google.

Pobawiłem się nieoficjalnym Google Now dosłownie przez parę minut, ale wiem, że zostanie w moim smartfonie na dłużej, a prawdopodobnie już na zawsze. Po pierwsze dlatego, że korzysta się z niego bardzo wygodnie, a po drugie – nie ma z nim najmniejszych problemów w kwestii wydajności. Niestety, usuwa nam wszystkie pogrupowane dotąd w folderach programy, co zmusza nas do ponownego bawienia się w segregację.

Opisywany tutaj sposób jest póki co jedynym, który udało mi się znaleźć. Jeżeli znaleźliście lepszego (i równie stabilnego), dajcie znać w komentarzach. Oczywiście, czekam też na Wasze opinie dotyczące Google Now z tego wpisu.