Golf Star – droga do mistrzostwa usłana… mikropłatnościami

0
547

Grafika i wiele dostępnych trybów gry to bez wątpienia ogromne zalety Golf Star. Niestety, mimo że produkcja studia Com2uS w teorii spisuje się wręcz fenomenalnie, w praktyce lubi pokazać swoje gorsze oblicze. Jeżeli chcecie przekonać się o tym, co dokładnie mam na myśli, zajrzyjcie do pozostałej części wpisu.

Na screenach dostępnych w Google Play Golf Star wygląda niezwykle apetycznie. Czy wiąże się to z potrzebą zagospodarowania w smartfonie wielu wolnych megabajtów? Niestety tak, choć na początku nic na to nie wskazuje. Kiedy już jednak zainstalujemy grę, naszym oczom ukazuje się jedynie ekran startowy i pasek ładowania. Co prawda, zapewnia się nas, iż cały proces „dopieszczania” trwa dosłownie chwilę, ale absolutnie tak nie jest. Jest to na pewno spora wada, biorąc pod uwagę, że współczesność zna coś takiego jak pobieranie w tle.

Zaskoczenia nie będzie – Golf Star pozwala nam na wcielenie się w postać wirtualnego golfisty. Zadaniem gracza jest tutaj dbanie o zawodnika i zdobywanie nim kolejnych trofeów. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, nawet początki nie są łatwe. Dlaczego? Moim zdaniem, wszystkiemu winne jest sterowanie, które od początkującego wymaga niemal stuprocentowego wyczucia.

Na „papierze” system kierowania kijem golfowym nie wydaje się czymś skomplikowanym. Tutorial dostępny na samym początku uczy nas, aby w trakcie przymierzania się do uderzenia zwracać uwagę na dolny pasek energii i zatrzymywać jego ładowanie w określonych miejscach. Problem jest jednak taki, że kiedy znajdujemy się już bardzo blisko dołka, musimy trafić niemal w samą cieniutką kreskę wyświetlaną na ekranie. Jeżeli tego nie zrobimy, piłeczka może zrobić nam psikusa i wylądować dużo dalej, niż powinna.

Golf Star daje nam okazje do uczestnictwa w mistrzostwach, zapisywania się do gildii graczy oraz do zdobywania punktów doświadczenia, z którymi wiąże się szansa na nowe umiejętności. Prawda jest taka, że faktycznie w grze ciągle jest co robić. Niestety, bez mikropłatności ciężko o cokolwiek. Po pierwsze – nie możemy grać tyle ile chcemy, gdyż ogranicza nas limit żyć. I po drugie wreszcie – aby zdobyć naprawdę fajne umiejętności, musimy posiadać na koncie sporą ilość wirtualnej waluty.

Tak jak już pisałem, wizualnie Golf Star to bardzo udany tytuł. Gdyby nie fakt, że jego autorzy chcieli sobie porządnie zarobić na „nieobowiązkowych” płatnościach, prawdopodobnie spędzałoby z nim czas naprawdę wiele osób.