Godus – chwalcie Pana, bo tworzy dla Was… plaże!

0
312

Godus to bajkowo wyglądająca strategia, w której gracz wciela się w postać Boga, natomiast jego zadaniem jest modyfikowanie Ziemi Obiecanej oraz zadowalanie jej mieszkańców. Mimo że nie jest to pierwsza tego typu produkcja w Google Play, tym razem nie powinniście nastawiać się na coś standardowego. Przygotujcie się natomiast na ciekawe podejście do tematu, bo w tej gierce naprawdę nic nie prezentuje się standardowo.

Autorzy Godus to ludzie ceniący sobie minimalizm. Właśnie dlatego w opisywanej produkcji nie możecie spodziewać się rozbudowanego menu głównego, kilku trybów rozgrywki oraz innych tego typu urozmaiceń. Co takiego zatem zastaniecie przy pierwszym uruchomieniu apki?  W zasadzie od razu zostaniecie wrzuceni na głęboką wodę. A raczej zostaną do niej wrzuceni wirtualni mieszkańcy Waszej prywatnej, aczkolwiek udostępnionej ludziom, planety.

godu

Naszą pierwszą swego rodzaju misją w Godus jest uratowanie dwóch topiących się osób. Prawdopodobnie jedną z nich jest kobieta, a drugą mężczyzna, ale ręki za to uciąć sobie nie dam. Nie to jest jednak w tym przypadku najważniejsze. Trzeba przede wszystkim pamiętać o tym, że wspomnianych ludzików ratujemy zasypując wodę piaskiem, czyli po prostu tworząc ląd.

Godus jest nieco inaczej niż w innych strategiach. Tutaj co prawda także stopniowo rozbudowujemy swoje mobilne poletko, ale robimy to w nieco bardziej relaksujący sposób. Bo tutaj nie wymaga się od nas handlowania z innymi użytkownikami czy też ich atakowania. Wszystko od A do Z wykonujemy sami, co nie jest procesem dość długotrwałym. A to z kolei sprawia, że gierka nie nudzi się po kilku minutach.

Po wybudowaniu pierwszego schronienia dla „naszych” ludzi, tworzymy kolejne. Później musimy zapewniać podopiecznym inne rzeczy, tak aby nas wielbili i nie postanowili się od nas odwrócić. Mamy – co prawda – moc Boga, a więc możemy zdecydować się dosłownie na wszystko, jednak nie wydaje mi się, by trafienie kogoś piorunem było rozsądnym rozwiązaniem.

Pod względem wizualnym strategia Godus w stu procentach przypadła mi do gustu. W świecie totalnych podróbek wyróżnia się ona bardzo pozytywnie i zdecydowanie nazwać ją można ładnie wyglądającą.

Żeby nie było tak kolorowo, na koniec trochę narzekania – sterowanie w Godus zostało, moim zdaniem, całkowicie schrzanione. Źle przesuwa się planszę, a wirtualni ludzie nie zawsze robią to, czego byśmy sobie życzyli. Jakby tego było mało, od czasu do czasu zdarza się, że przez przypadek usuniemy jakiś kawałek ziemi albo też popsujemy coś, nad czym sporo pracowaliśmy.