GoClever Insignia 700 Pro – tani tablet, który „daje radę” [TEST]

0
658

7-calowy tablet GoClever Insignia 700 Pro można dorwać w sklepach za mniej niż trzysta złotych. Czy cena jest adekwatna do jakości, czy też może jest wręcz przeciwnie? Kilka dni temu do naszej redakcji trafił jeden egzemplarz wspomnianego urządzenia, dlatego postanowiłem znaleźć odpowiedź na to pytanie. Efekty mojej pracy znajdziecie w dalszej części tego wpisu.

Opakowanie i jego zawartość

Tablet GoClever Insignia 700 Pro trafił w moje ręce w pudełku nieco większym od samego urządzenia. Konstrukcja opakowania okazała się bardzo klasyczna, dzięki czemu jego otwarcie nie sprawiło mi najmniejszych problemów. Możecie się śmiać z tego stwierdzenia, ale prawdopodobnie jeżeli chociaż raz mieliście do czynienia z gadżetem znanego producenta, doskonale będziecie wiedzieli, co mam na myśli. Bo nie zawsze ładnie wyglądające opakowania są praktyczne.

IMG_5101

 Na pierwszym planie w pudełku znajduje się tablet. Kiedy już go wyciągniemy, naszym oczom ukazuje się kabel USB pozwalający na podłączenie urządzenia do PC-a, ładowarka sieciowa z wejściem USB oraz charakterystyczny, króciutki kabelek OTG. Ten ostatni służy do podłączania różnego rodzaju pendrive’ów kompatybilnych z Androidem. Słuchawek do zestawu nie dołączono, ale moim zdaniem nie jest to żadna wada. Nie można się spodziewać się tego typu „prezentów” w pudełku z tanim sprzętem. Poza tym, nie ma co ukrywać – nawet muzyczne gadżety od Samsunga nie są w stanie zadowolić nieco bardziej czułych uszu.

IMG_5104

 Wygląd urządzenia

Insignia 700 Pro od początku sprawia wrażenie bardzo poręcznego sprzętu. 7-calowe tablety zazwyczaj jednak tak mają, dlatego też nie to przede wszystkim było obiektem moich zainteresowań. Głównie zależało mi na tym, by sprawdzić, czy jakość wykonania tabletu jest w miarę zadowalająca. I powiem, że byłem pozytywnie zaskoczony. Co prawda, tylna obudowana pod niewielkim naciskiem moich palców nieco się uginała, ale nie „trzeszczała”, ani nie wydawała innych tego typu dźwięków, tak więc absolutnie nie wpływało to na komfort pracy z urządzeniem.

IMG_5090

Można mieć małe zastrzeżenia co do tworzywa, z jakiego stworzono „plecy” tabletu. Matowa powierzchnia ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony – urządzenie dobrze trzyma się w ręku, z drugiej jednak łatwo się „palcuje” (szczególnie, gdy mamy spocone ręce) i wydaje się być dość podatne na wszelkie zarysowania. Na szczęście, nie jakieś bardzo widoczne.

Warto zwrócić uwagę na umieszczenie tylnej kamerki. Nie zdecydowano się na zamontowanie jej na środku, lecz całkowicie z boku. Dzięki temu dośc prostemu rozwiązaniu cykanie zdjęć tabletem jest dużo prostsze i na pewno wygodniejsze, niż w przypadku chociażby Samsunga Galaxy Tab 4.

Jeśli chodzi o przód, tutaj również za bardzo nie ma się do czego przyczepić. Nowe urządzenie zostało obklejone specjalną folią, która bardzo dobrze przylega do urządzenia i jestem przekonany, że wielu z Was będzie ją wykorzystywało jeszcze przez pewien czas od zakupu. 

IMG_5105

 O czym jeszcze trzeba wspomnieć, pisząc o wyglądzie GoClever Insignia 700 Pro? Na pewno o rozmieszczeniu przycisków. Zarówno z lewej, jak i prawej strony nie znajduje się żaden guziczek. Jeżeli myślicie, że na dole umieszczone jest wejście micro-USB – mam Was! Tutaj także mamy miłą w dotyku, gładką powierzchnię. Tylko na samej górze urządzenia znajduje się wejście na słuchawki, kabel oraz przyciski odpowiadające za zmianę głośności i uruchamianie. Nie zabrakło też w tych okolicach slotu na karty pamięci.

Specyfikacja

Moglibyśmy od razu przejść do rzeczy, ale każdą recenzję sprzętu warto rozpocząć od prezentacji specyfikacji. Ta w przypadku Insignia 700 Pro – moim zdaniem – na papierze prezentuje się całkiem nieźle, jak na urządzenie za niecałe trzysta złotych. Głównym atutem tabletu wydają się 2 GB pamięci RAM. Pozwólcie jednak, że nie będę Wam już teraz zdradzał, czy w praktyce jest z nimi równie kolorowo. Zostawię Was póki co tylko z suchymi faktami:

Procesor: Intel Atom Z2520 (2 rdzenie, 1.20 GHz, 1 MB cache)

Układ graficzny: PowerVR SGX 544

Pamięć RAM: 2 GB DDR2

Pamięć wbudowana: 8 GB

Ekran: Pojemnościowy, 7-calowy o rozdzielczości 1024 x 600

Akumulator: Litowo-jonowy 3000 mAh

System operacyjny: Android KitKat 4.4

Kamera: przednia 0,3 Mpix, tylna 2,0 Mpix

IMG_5102

Benchmark

Po rozpakowaniu pudełka z Insignią 700 Pro od razu zająłem się jej testowaniem. Uprzedziłem sprzęt na samym początku, że nie będzie miał ze mną łatwego życia, bo jestem naprawdę wymagającym użytkownikiem. Oczywiście, zdawałem sobie sprawę, że nie będę mógł w nim komfortowo korzystać z wszystkiego, na co tylko będę miał ochotę. Mimo to, byłem naprawdę ciekawy, co to “cacko” potrafi. Zacznijmy od benchmarka.

IMG_5110

Osobiście nie jestem zwolennikiem tych wszystkich wydajnościowych “cyferków i liczbów”, ale wiem, że sporo osób przywiązuje do nich sporą wagę, dlatego też jedną z pierwszych czynności zrobionych przeze mnie w Insignii było zainstalowanie apki Antutu Benchmark. Testowany przeze mnie sprzęt uzyskał w niej rezultat 18545 punktów. Najlepiej wypadła w tym wszystkim pamięć RAM oraz grafika. Dużo gorzej oceniono procesor. Wniosek? Insignia 700 Pro to nie urządzenie dla tych, którzy potrzebują super wydajności, ale przeciętny użytkownik narzekać raczej nie powinien.

Oglądanie filmów i słuchanie muzyki

Nie zgrywałem do pamięci tabletu żadnego filmu ze swojego komputera, ale skorzystałem z YouTube i to mi wystarczyło do tego, by napisać, że Insignia 700 Pro spokojnie może nadawać się dla kinomaniaka. Ale tylko i wyłącznie takiego, który jest raczej mało wybredny – zarówno w kwestii jakości obrazu, jak i dźwięku. Niska rozdzielczość ekranu (1024 x 600) sprawia, że filmiki – nawet te w najlepszej jakości – prezentują się dosyć słabo. Jeżeli natomiast chodzi o głośniki… cóż, moim zdaniem po prostu “trzeszczą”. I – niestety – dotyczy to nie tylko materiałów video zamieszczonych w sieci, lecz również utworów muzycznych pochodzących z legalnego źródła (czyli takich, do których nie można mieć zastrzeżeń w kwestii jakości).

Przeglądanie internetu

Tanie tablety przez wiele osób kupowane są tylko do surfowania po sieci. Czy urządzenie od polskiego producenta mogę polecić do tego typu czynności? Szczerze mówiąc, mam co do tego mieszane uczucia. Przeglądałem witryny nafaszerowane obrazkami oraz te najprostsze i w tym pierwszym przypadku wielokrotnie zmuszony byłem czekać na reakcję urządzenia. Szczególnie miało to miejsce w sytuacjach przewijania tekstu. Na pewno nie było to komfortowe i utrudniało pracę z przeglądarką. Myślę jednak, że jeżeli nie zwracacie uwagi na drobne “szczególiki” nie będziecie w przypadku Insignii 700 Pro zbyt wiele narzekać w kwestii wygodnego korzystania z sieci.

Granie

Tablet trafił do mnie tydzień temu. Przez ten czas wielokrotnie korzystałem z niego, aby przetestować dla Was różnego rodzaju gry i aplikacje. Oczywiście, sprawdzałem również jak spisuje się on z popularnymi produkcjami, dzięki czemu mogę Wam zdradzić kilka istotnych faktów dotyczących sprzętu z tego wpisu.

Jeżeli potrzebujecie tabletu głównie dla dzieci, które chcą przede wszystkim pograć sobie w Angry Birds, Flappy Bird oraz inne mało wymagające produkcje, Insignia 700 Pro to w Waszym przypadku strzał w dziesiątkę. Z żadną nieskomplikowaną grą urządzenie nie miało problemów, dzięki czemu mogłem się porządnie zrelaksować nad jakąś układanką czy czymś podobnym.

IMG_5113

 Jak dzieło GoClevera radzi sobie z grami trójwymiarowymi? Niestety, w ich przypadku jest nieco gorzej. Samochodówki czy strzelanki wyposażone w dobrej jakości wygląd na urządzeniu prezentowały się bardzo przeciętnie. Ani razu nie zdarzyło mi się jednak, by gra w ogóle nie chciała się włączyć, a to jest z pewnością godne odnotowania. W końcu nie każdemu zależy na bardzo dobrej grafice, tylko na spędzeniu miło kilku chwil. A do tego na pewno Insignia 700 Pro wystarcza.

Cykanie fotek

Kamerki zamieszczone w tablecie nie oferują zbyt wiele. Od czasu do czasu można z nich skorzystać, ale na pewno Insignia 700 Pro nie może być stosowana jako główne urządzenie rodzinne do uwieczniania ważnych chwil. Przedni aparat i jakość robionych nim zdjęć pozostawia wiele do życzenia. Niestety, w przypadku tylniego nie mogę napisać nic innego.

Czas działania na baterii

Katowałem tablet, ile wlezie, dlatego śmiało mogę Wam napisać, że Insignia 700 Pro nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach jest w stanie działać około sześciu godzin (dzięki pojemności 3000 mAh). Jeżeli zdecydujemy się na nieco bardziej stonowane korzystanie z urządzenia, jestem przekonany, że będzie dla nas dostępne co najmniej kilka dni. Jak na tani sprzęt, jest to wynik całkiem przyzwoity. Urządzenie GoClevera spokojnie można zatem polecić uczniom, studentom oraz osobom, które kupują tablet po to, by korzystać z niego przez cały dzień bez konieczności podłączania ładowarki.

Czy warto?

Na koniec pozostaje zadać sobie pytanie, czy warto kupić Insignię 700 Pro. Jeżeli o mnie chodzi, nie poleciłbym na pewno tego urządzenia swoim kolegom po fachu. Sprzęt odpala wszystkie gry i programy, ale ze względu na małą rozdzielczość ekranu nie jest w stanie zapewnić nam odpowiednich wrażeń wizualnych. Problemem urządzenia jest również bardzo słabej jakości głośnik, który po prostu trzeszczy, a nie raczy nas miłymi dla ucha melodiami.

Komu zatem urządzenie z tego wpisu na pewno będzie odpowiadało? Jestem przekonany, że znakomicie sprawdzi się w przypadku ludzi, którym zależy na surfowaniu po sieci i “pykaniu” w nieskomplikowane gierki pokroju Angry Birds. Inaczej mówiąc, Insignia 700 Pro to mobilne dziecko GoClevera przeznaczone nie dla totalnych, androidowo-technologicznych maniaków.

Największe zalety:

– Cena

– 2 GB pamięci RAM

– Przyzwoity czas działania na baterii

Największe wady:

– Bardzo niska rozdzielczość ekranu

– Dwie kamerki robiące słabe zdjęcia i nagrywające kiepskie filmy

– 8 GB pamięci wbudowanej

– Głośnik, który “trzeszczy”