Get Ghost – duch(?) na motocyklu

0
473

Duch raczej nie jest dobrym materiałem na bohatera runnera. Dlaczego? Bo jak wiadomo nie od dzisiaj, potrafi on przenikać przez wszystko, a do tego jest nie do schwytania dla żadnej żyjącej istoty. Cóż, tak przynajmniej podpowiada nam logika. Twórcy Get Ghost próbują nam jednak wmówić, że tym razem jest ona w błędzie. Czy im się to udaje? Nie powiedziałbym.

Najważniejsza postać Get Ghost to młody motocyklista. Poznajemy go w momencie, w którym pędzi po drodze krajowej, narażając się na nieprzyjemności ze strony policji. Co dzieje się dalej? Raczej łatwo się tego domyślić. Wcielamy się w osobnika na jednośladzie i próbujemy uciec mundurowym, z których jeden to wielki miłośników pączków.

subway

W runnerach zawsze przegrywamy. Nieważne ile czasu omijamy przeszkody, wykonujemy akrobacje w powietrzu albo prześlizgujemy się przez blokady drogowe – na końcu i tak górą są nasi przeciwnicy. Czy w Get Ghost również tak jest? Możecie się śmiać, ale na to pytanie naprawdę ciężko mi odpowiedzieć. A powód jest prosty.

Przy swojej pierwszej przejażdżce w grze nie osiągnąłem zbyt wysokiego rezultatu. Wyprzedziłem kilka samochodów i parę pociągów, ale w końcu uderzyłem w szlaban i musiałem rozpocząć przygodę od nowa. Nie spodziewałem się jednak, że za drugim podejściem pójdzie mi aż tak dobrze. Co dokładnie mam na myśli? Ano fakt, że mogłem cały czas przemieszczać się jednym pasem, a bohater Get Ghost i tak przez wszystko przenikał. Podejrzewam, że nikt w studiu Bedbug nie chciał, żeby tak się stało. Niestety, takie sytuacje zdarzały mi się dosyć często. I mógłbym o nich nie powiedzieć i wieść prym w rankingach, ale przecież nie to jest najważniejsze w moim przypadku (w końcu jestem od tego, by grę przetestować!).

subway1

Get Ghost straciło uznanie w moich oczach nie tylko przez błędy w rozgrywce. Nie spodobało mi się w tej grze również to, że od razu po porażce nie mogłem rozpocząć nowej zabawy, a musiałem czekać na to kilka sekund. Jakby tego było mało, cały świat produkcji przypomina kultowe Subway Surfers, co dla mnie jest po prostu plagiatem popełnianym w biały dzień.

Jeżeli mimo moich krytycznych słów zastanawiacie się nad pobraniem gry z tego wpisu, na pewno musicie wiedzieć, że występują tutaj różne postaci oraz power-upy ułatwiające bicie rekordów. Można zdobywać je w sposób tradycyjny, ale miejsca dla mikropłatności także nie zabrakło. Co gorsza, za jednym zamachem potrafią one „wykurzyć” z naszego portfela ponad 300 złotych!