Gemmy Lands – zbierz błyskotki, a później… posadź drzewo

0
2100

Kiedy słyszycie o tym, że będzie na łamach naszego portalu opisywana „macz trójka”, prawdopodobnie nie jesteście do końca zadowoleni. Owszem, układanek tego typu jest teraz bardzo wiele, ale gwarantuję, iż Gemmy Lands jest zupełnie inna, niż jej konkurentki. Jesteście ciekawi, dlaczego? No, to już – zabierajcie się za lekturę tego wpisu!

Gemmy Lands wraca do korzeni, a więc zamienia współczesne żelki, cukierki i tym podobne na najbardziej klasyczne z klasycznych elementów, czyli kryształy. Mają one różne kolory, natomiast naszym zadaniem jest znalezienie obok siebie co najmniej trzech. Co jest najważniejsze? Niekiedy odpowiednia ilość punktów, a niekiedy zniszczenie konkretnych punkcików, na przykład, dyń bądź oblamówek pola planszy.

geemy

W grze czeka na nas aż 500 poziomów do ukończenia. Uruchomienie każdego z nich zabiera z konta jedno serduszko, ale – na szczęście – w przypadku zwycięstwa automatycznie je odzyskujemy. Nieco gorzej jest w przypadku regeneracji, bo początkowo trwa ona aż godzinę. Ale spokojnie, twórcy Gemmy Lands znaleźli na to sposób. I wcale nie mam tu na myśli mikropłatności.

Jeżeli ktoś chce wspomóc finansowo autorów apki, bez problemu może to uczynić. Co oczywiste, nie wszyscy są zwolennikami takich rozwiązań i to właśnie przede wszystkim dla nich powstała mała, wirtualna planeta, w której można umieszczać różne drzewka, dekoracje i tym podobne. Po co to wszystko? Po to, by odzyskiwanie żyć odbywało się w Gemmy Lands sprawniej niż na starcie.

geem1

Zabawa, z jaką mamy do czynienia w łamigłówce z tego wpisu, nie jest niezwykle oryginalna. Byłbym – mimo to – nieszczerym gościem, gdybym napisał, że w ogóle nie wciąga, ani nie daje sporo frajdy. Jak dla mnie, Gemmy Lands to „macz trójka” niemal idealna. Brakuje mi w niej tylko nielimitowanych szans na przechodzenie leveli, ale widocznie w dzisiejszych czasach jest to życzenie bardzo trudne do spełnienia.

Nie mam zamiaru pisać, kto powinien pobrać Gemmy Lands, a kto raczej nie. Jeżeli doskonale wiecie, czego oczekujecie od mobilnej rozgrywki, na pewno podjęliście już słuszną decyzję w tej sprawie. Ja na pewno tę grę zostawię w swoim smartfonie i jeszcze nieraz spędzę z nią udane popołudnie.