Galaxy on Fire: Alliances – panie i panowie, podbijamy kosmos!

0
918

Ładnych kilka lat temu miałem okazję grać w kosmiczne MMO o nazwie OGame. Podbijałem w nim planety, zawierałem sojusze i ulepszałem swoje wirtualne wojska. Zabawa bardzo mi się spodobała, jednak z braku czasu musiałem z niej zrezygnować. Ostatnio – mimo że wolnych chwil cały czas mi brakuje – postanowiłem wrócić do swoich dawnych nawyków o tematyce Sci-Fi. I w ten oto sposób natrafiłem na mobilną gierkę Galaxy on Fire: Alliances, która skradła moje serce już przy pierwszym uruchomieniu.

Mimo że gry strategiczne nie zawsze charakteryzują się miłą dla oka i ciekawą oprawą graficzną, Galaxy on Fire: Alliances od samego początku sprawia wrażenie produkcji poukładanej i bardzo dobrze przygotowanej. W kwestii wizualnej nic absolutnie zarzucić jej nie można. Z dźwiękami także jest nie najgorzej, choć na pewno nie są one bardzo istotnym elementem.

Przed rozpoczęciem gry wybieramy rasę, jaką chcemy kierować. Do wyboru mamy trzy, ale możemy zdecydować się albo na dowódcę płci pięknej, albo nie, tak więc ogółem daje nam to aż sześć różnych wariantów. Terranie, Nivelianie oraz Vosskie posiadają charakterystyczne dla siebie umiejętności. Jedni należą do bardziej odpornych, drudzy świetnie sprawdzają się przy długich wyprawach, natomiast kolejni są ekspertami w wydobywaniu surowców.

Galaxy on Fire: Alliances to produkcja na tyle rozbudowana, że można by było napisać o niej książkę. Na szczęście, nie potrzebuję kilkunastu stron, żeby wspomnieć o ogólnikach, czyli budowaniu kopalni, rekrutowaniu nowych żołnierzy oraz podbijaniu planet znajdujących się w sąsiedztwie naszego „kosmicznego domu”. Tego typu rzeczy występują w sporej ilości gier, tak więc zbyt wiele tłumaczyć nie trzeba.

Opisywana gra jest typową apką internetową. Bez dostępu do sieci nie możemy w niej absolutnie nic zrobić, co na pewno dla niektórych z Was będzie czymś nie do przyjęcia, natomiast innych – skusi. Dlaczego? Bo zabawa przez internet wiąże się z walkami przeciwko innym graczom, a po tym świecie raczej nie chodzi osoba, której by to nie odpowiadało.

Twórcy strategii bardzo lubią komplikować człowiekowi życie. W przypadku Galaxy on Fire: Alliances jest zupełnie inaczej – interfejs jest przejrzysty, dostępny po polsku i – co najważniejsze – zawiera tylko to, co niezbędne. Mówiąc inaczej – wszystko jest na swoim miejscu i nie występują tu jakiekolwiek udziwnienia. Dla mnie jest to spora zaleta.

Nie posiadam żadnego sojuszu, a póki co nie wydaje mi się, bym mógł pochwalić się również swoimi osiągnięciami. Jeżeli jednak jesteście doświadczonymi użytkownikami Galaxy on Fire: Alliances, dajcie w komentarzach znać, o tym, co Was trapi w tej grze bądź też zaproponujcie komuś współpracę. Kto wie – może w ten sposób znajdziecie jakiegoś kompana do wspólnej zabawy?