Galaxy Control: 3d strategy – broń się laserami, dronami i tym, co kosmiczne!

0
812

Trudno opisać tytuł taki jak Galaxy Control: 3d strategy. Mimo że spędziłem z nim ostatnich kilka dni, nie do końca wiem, czy bardziej go polecić, czy bardziej zakwalifikować do produkcji, do jakich zagląda się w ostateczności. Postanowiłem, że tym razem to Wam pozostawię ostateczną ocenę. Ja natomiast postaram się jak najlepiej opowiedzieć o wszystkim, co można znaleźć w dziele studia FX Games Media.

Jestem przekonany, że nikt z Was – nawet na starcie – nie stwierdzi, że Galaxy Control: 3d strategy to wyjątkowa produkcja. No dobrze, mamy tutaj drony, lasery, roboty oraz inne bardzo futurystyczne elementy. Niestety, są one jedynie elementami składającymi się na to, czego w Google Play nie brakuje. Chodzi mianowicie o typową rozgrywkę strategiczną.

galxy

Galaxy Control: 3d strategy trzymamy pieczę nad czymś w rodzaju kosmicznej bazy wojskowej. Nie chronimy żadnej konkretnej planety czy też części Wszechświata, a po prostu musimy robić wszystko, by nie dać się ograbić, jednocześnie zagarniając jak najwięcej od swoich oponentów.

Sami decydujemy o tym, jaką armią będziemy mogli się pochwalić. Na samym początku raczej trudno będzie Wam stworzyć fabrykę nowoczesnych statków, ale po pewnym czasie będzie to jak najbardziej realne. Oczywiście, w międzyczasie postawicie dużo budynków, poczekacie sporo minut i – co chyba najważniejsze – stoczycie całe mnóstwo pojedynków.

Galaxy Control: 3d strategy pozwala na rywalizację w kampanii jednoosobowej oraz Multiplayerze. Nie powinniście być zaskoczeni tym, co można znaleźć w obu rodzajach rozgrywki – chodzi o to, by przeprowadzać ataki na bazy takie, jak nasze i zdobywać punkty doświadczenia oraz inne przydatne „błyskotki”.

Tak, jak już pisałem, stworzenie potęgi militarnej wymaga w Galaxy Control: 3d strategy czasu. Tak naprawdę to on jest w tym przypadku najcenniejszy, ponieważ gdyby nas w ogóle nie ograniczał, w szybkim tempie moglibyśmy stać się prawdziwym postrachem sąsiadów. Cóż, byłoby to jednak zbyt piękne. A autorzy nie mogliby wpleść do swojego dzieła mikropłatności, na które jednorazowo można wydać nawet niecałe 400 złotych!