Galactic Rush – człowiek czy robot, kto będzie szybszy?

0
508

Właśnie rozpoczyna się ważna międzygalaktyczna konferencja. Wszyscy są już na swoich miejscach, gdy nagle okazuje się, że… nikt nie wziął ze sobą jedzenia. Dla twórców Galactic Rush to idealny moment na to, by ludzie udowodnili, iż są znacznie szybsi od swoich kosmicznych przyjaciół. Bo przecież są, prawda?

Bohaterem Galactic Rush jest astronauta-grubasek, który przemierza różne miejsca we Wszechświecie, by dotrzeć do wspomnianego już jedzenia. Jak to bywa w runnerach, celu nigdy nie udaje się osiągnąć, ale my – jako gracze – możemy świetnie się bawić, bijąc rekordy i zdobywając wirtualną walutę.

Przygodę w opisywanej produkcji rozpoczynamy na Księżycu. Dalej akcja dzieje się – między innymi – na Marsie oraz asteroidzie, ale żeby dotrzeć do tych miejscówek musimy przede wszystkim sporo się namęczyć. Sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Bo chociaż skakanie i „ślizganie” nie jest nowością, w przypadku Galactic Rush nie zawsze jest synonimem czegoś mało wymagającego.

Monety zastępuje w Galactic Rush coś w rodzaju plazmy. Dzięki niej możemy kupować nowe postaci, a także zmieniać pomocników, którymi są fajnie wyglądające potwory. Co do samej zabawy, sprawa jest łatwa do wytłumaczenia – chodzi przede wszystkim o to, by przemierzyć jak najdłuższy czas, nie tracąc życia. Im bardziej doświadczeni jesteśmy, tym wyższym poziomem możemy się pochwalić i mamy większe możliwości w osiąganiu dobrych rezultatów.

Nie zrobiono nic, by sterowanie było utrapieniem. I dobrze, bo dzięki temu wystarczy kilka gestów, by opanować niezbędne podstawy i świetnie się bawić. Okej, Galactic Rush nie jest może wyjątkową zręcznościówką, ale jak dla mnie w zupełności wystarczającą na zabicie wolnego czasu.

Grę z tego wpisu pobierzecie w Google Play za darmo. Nie męczy się nas w niej upierdliwymi reklamami, a jedyną rzeczą, jaką można kupić za prawdziwe pieniądze są cząstki DNA. Do czego one służą? Pozwalają na regenerację bohatera w przypadku jakiejś niespodziewanej wpadki.